Wilki coraz głodniejsze

Po ataku wilka inni drapieżnicy nie mają zbyt wielu resztek do zdobycia. Fot. Bogdan Myśliwiec

PODKARPACIE. Leśnicy odnajdują szczątki zwierząt pożartych przez wilki.

W lasach trwa dramatyczna walka o przetrwanie. Drapieżnicy atakują wszystko co się rusza.

Na wpół zjedzone sarny i daniele to w lasach Budy Stalowskiej na północy Podkarpacia, widok do którego leśnicy zaczynają się już przyzwyczajać. Są także mniejsze, wypatroszone zwierzęta. Wszystkie padły ofiarą wygłodniałych wilków.

Do ubiegłego roku leśnicy nie odnotowywali tak częstych ataków wilków. Zima roku 2011 była jednak jedną z najmroźniejszych, a mróz trzymał przez wiele tygodni. W tym roku zima przyszła z opóźnieniem, ale siarczyste mrozy szybko dały się dzikim mieszkańcom lasu we znaki.

– Zwierzęta są wygłodniałe. Potrzebują też więcej energii, żeby przetrwać w takich warunkach. Stąd te ataki. Mieliśmy już kiedyś przypadek wilka, który złapał się we wnyki. Desperacja zwierząt zmusza je do sięgania po mięso, które podłożono, by złapać je w pułapkę – dowiadujemy się przedstawiciela służb leśnych.

Na terenie Nadleśnictwa Buda Stalowska trwa nieustanna pomoc dzikim zwierzętom, które można dokarmiać. Leśnicy raz na tydzień, a czasem nawet i częściej zasypują paśniki paszą i słomą. Drapieżniki radzą sobie same.

Jak podaje encyklopedia, wilki z reguły unikają jakiegokolwiek kontaktu z ludźmi. Decydują się na to, tylko wtedy gdy są bardzo głodne i nie mają innych szans na znalezienie pożywienia. Ostatnia ofiara zginęła w Gruzji 20 lutego 2009 roku w okolicy wioski Giorgitsminda. Ogółem od 2000 roku na świecie odnotowano 20 przypadków zgonów spowodowanych przez wilki.

Małgorzata Rokoszewska

11 Responses to "Wilki coraz głodniejsze"

Leave a Reply

Your email address will not be published.