Radni PiS i PO nie chcą Malawy. Nie przyszli na sesję

Tylko jeden radny z PO przyszedł w środę do rzeszowskiego ratusza. To Kazimierz Myrda. Pozostałych radnych PO i PiS nie było. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Kolejna tygodniowa przerwa w obradach Rady Miasta.

Przerwanej w ubiegły czwartek nadzwyczajnej sesji Rady Miasta nadal nie udało się dokończyć. W środę w ratuszu nie zjawił się nikt z radnych PiS i czwórka radnych PO, więc nie było kworum. Obrady mają być kontynuowane 15 lutego.

Z bojkotu obrad wyłamał się jedynie Kazimierz Myrda z PO, reprezentujący Budziwój, który zawsze głosuje za prezydenckimi projektami zmiany granic. Oprócz niego na sali było 11 radnych z SLD i Rozwoju Rzeszowa.

– Być może radni nie pojawili się ze względu na warunki atmosferyczne – ocenił kpiąco Konrad Fijołek, wiceprzewodniczący rady. – Dlatego chcę dać szansę wszystkim radnym na dokończenie sesji.

Przerwane obrady mają być kontynuowane w środę, 15 lutego o godz. 8.30. Z deklaracji PiS i PO wynika, że radni tych ugrupowań ponownie nie przyjdą do ratusza i nie ułatwią zakończenia sesji nadzwyczajnej. Sytuacja jest jednak patowa, bo dopóki nie zostanie zamknięta obecna sesja, nie można zwołać kolejnej.

Przypomnijmy, ze radni PiS i PO wyszli w ostatni czwartek z ratusza przed głosowaniem uchwały w sprawie przyłączenia Malawy. Jak tłumaczyli, są już zmęczeni zgłaszaniem w nieskończoność przez prezydenta i jego zwolenników tego samego niechcianego tematu.

kk

6 Responses to "Radni PiS i PO nie chcą Malawy. Nie przyszli na sesję"

Leave a Reply

Your email address will not be published.