
PODKARPACIE. Konsumenci robieni w konia.
W sklepach, zwłaszcza w dużych super- i hiper- marketach możemy dziś kupić chleb, w którym coraz więcej jest powietrza a coraz mniej mąki. Producenci idą na skróty i szukają oszczędności wciskają nam coraz częściej produkty chlebopodobne. Kiedyś zwykły bochenek ważył około 0,7 kilograma. Dziś bochenek tej samej wielkości waży czasem zaledwie 0,4 kilograma. Czary czy oszustwo?
Na pewno nie jest to, żadna magia, a jedynie wykorzystanie coraz to nowych technologii i substancji. Taki “oszukany” chleb cechuje się tym, że zawiera niewiele mąki, nawet prawie dwa razy mniej niż kilka lat temu. Skąd wiec wielkość? – Piekarze stosują polepszacze, a wśród nich utleniacze, które spulchniają chleb podnosząc w nim zawartość dwutlenku węgla – wyjaśnia Dr Anna Sobczyk, z Katedry Technologii i Oceny Jakości Produktów Roślinnych Wydziału Biologiczno-Rolniczego Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Dzięki temu chleb zyskuje na objętości. W praktyce więc na bochenek o tej samej wielkości dzięki spulchniaczom zużywa się mniej mąki i chleb jest lżejszy. Ponadto dłużej utrzymuje świeżość.
Ale “kwas” i to w proszku
O tradycyjnym chlebie na zakwasie możemy dziś już zapomnieć chyba, że mamy naprawdę zasobny portfel. Pieczywo wprawdzie na etykiecie ma napisane, że jest to chleb na zakwasie, ale w składzie widnieje informacja, że dodano do ciasta suchy kwas. Co to takiego? Na pewno nie jest to naturalny zakwas z mąki. Jest to natomiast mieszanka kwasu octowego, cytrynowego i mlekowego uzyskana syntetycznie i mająca udawać zakwas chlebowy. Ma podobne właściwości skład jednak nie jest naturalnym zakwasem.
***
Czego to nie zrobią producenci żywności aby zarobić. Wszystko niestety w majestacie prawa, bo jeśli skład na etykiecie pokrywa się z tym, co jest w produkcie to żadna kontrola nie może nic producentowi zrobić. Cierpią konsumenci, bo w sklepach mamy do czynienia z coraz gorszym jedzeniem.
Artur Getler



8 Responses to "Chleb nadmuchiwany niczym balon"