WRACAMY DO TEMATU: Zrujnowany dom obejrzy komisja z PINB-u

We środę (15 lutego) komisja z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Krośnie obejrzy ten zrujnowany dom wynajmowany w Rymanowie przez rodzinę Raichów. Fot. Autor

RYMANÓW, KROSNO. – Jeśli nikt nie zajmie się tą sprawą, kiedyś dojdzie tu do tragedii – mówili nam sąsiedzi rodziny Raichów, która wynajmuje zrujnowany dom w Rymanowie. Tymczasem, jak dowiedzieliśmy się, we środę (15 lutego) budynek obejrzy komisja z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Krośnie.

Przypomnijmy. 19-letnia Natalia Raich i jej brat Marcin (24 l.) mieszkają w wynajmowanym, starym, drewnianym domu przy ul. Swobody, położonym nad rzeką Tabor. Nie śpią po nocach ze strachu, bo boją się, że zdewastowany budynek runie im na głowy. Konstrukcja dachu jest w opłakanym stanie. W mieszkaniu nie ma ani centralnego ogrzewania, ani bieżącej wody, ani gazu, ani łazienki. Raichowie mają do dyspozycji tylko jeden pokój, kuchnię i korytarz. W maleńkiej kuchni stoi piec na węgiel i drewno. – W ub.r. zawaliła się połowa dachu, a druga w każdej chwili może runąć –  martwi się dziewczyna. – Możemy tu mieszkać do września 2013 r. – dodaje.

W tej ruderze mieszkał wraz ze swymi dziećmi pan Henryk Raich (52 l.). – Mama nas zostawiła, gdy miałam roczek – mówi 19-latka. – 3 stycznia br. tata stracił przytomność, z krwiakiem usytuowanym w móżdżku trafił do Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. W trakcie operacji nie obyło się bez komplikacji i lekarze nie usunęli w całości krwiaka, a co więcej została uszkodzona lewa półkula mózgu. Do dziś jest nieprzytomny i przebywa na OIOM-ie w szpitalu w Krośnie. Nadal oddycha za niego respirator, jest karmiony przez sondę, nie można z nim nawiązać kontaktu – dodaje smutno dziewczyna.

Spontanicznie pospieszyli z pomocą

– Po publikacji artykułu w Super Nowościach (19 stycznia br. – przyp. wz) odwiedziło nas trzech policjantów z tutejszego komisariatu, którzy zaproponowali, że w razie potrzeby mogą nas odwieźć do schroniska. Z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej otrzymaliśmy także pomoc finansową w kwocie 900 złotych. Wielu ludzi chce nam pomóc – cieszy się Natalia. – Wystosowaliśmy pismo do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Krośnie. Niech fachowcy obejrzą ten dom, by kiedyś nie doszło tu do nieszczęścia – mówi nam Danuta Penar, kierownik GOPS w Rymanowie. – Wpłynęło do nas pismo od rymanowskiego GOPS-u i będzie przeprowadzona kontrola. W zależności od jej wyników zostaną podjęte dalsze działania w tej sprawie – potwierdza Alicja Buczek, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Krośnie. – Może się okazać, że zapadnie decyzja o rozbiórce budynku dlatego już teraz pomagamy Natalii i Marcinowi szukać jakiegoś lokum – mówi Danuta Penar. – Nie chcemy luksusowego mieszkania tylko takiego, w którym czulibyśmy się bezpiecznie – dodaje Natalia. Burmistrz Rymanowa obiecał im jeden z lokali socjalnych – ośrodek zdrowia we Wróbliku Szlacheckim zostanie zaadaptowany na  takie lokale,  które na jesieni zostaną  oddane do użytku.

Problemy mieszkaniowe to nie wszystkie kłopoty rodzeństwa. Natalia zarobiła trochę pieniędzy za granicą. Niestety przelała je na konto taty, a teraz nie może ich wybrać, bo ojciec nie zdążył jej upoważnić. Marcin pracuje dorywczo, aktualnie jest bezrobotny.

Wioletta Zuzak

3 Responses to "WRACAMY DO TEMATU: Zrujnowany dom obejrzy komisja z PINB-u"

Leave a Reply

Your email address will not be published.