
RZESZÓW. Sześć firm walczy o dostawę autobusów dla Rzeszowa.
W środę otwarto oferty w przetargu na dostawę 80 miejskich autobusów dla Rzeszowa, które miasto chce kupić w ramach tzw. dużego programu transportowego. Trafią one do MPK.
Zamówienie obejmuje trzy kategorie wozów: 30 na olej napędowy o długości 12 metrów, 30 tej samej długości ale na gaz ziemny oraz 20 na olej, ale 10-metrowych. Na zakup poszczególnych typów autobusów miasto zarezerwowało odpowiednio: 28,4, 32,2 i 17,8 mln zł (łącznie ponad 78,5 mln zł). W środę po otwarciu ofert okazało się, że do rywalizacji stanęło sześć firm. Nie wszystkie jednak złożyły oferty na trzy kategorie pojazdów.
Takie uniwersalne propozycje wpłynęły jedynie od Solarisa i EvoBusa reprezentującego markę Mercedes-Benz. Przedstawiciele Solbusa złożyli ofertę tylko na najkrótsze autobusy, Autosana tylko na napędzane olejem, MAN-a tylko na 12-metrowe, a reprezentująca tureckiego Otokara firma Gran złożyła ofertę tylko na gazowce, co zdziwiło wszystkich obecnych. Powód? Do tej pory nikt w Polsce nie widział tureckiego wozu w wersji gazowej.
A oto proponowane ceny:
Autobusy 12-metrowe na olej napędowy
Solaris – 30 mln 258 tys. zł
EvoBus (Mercedes-Benz) – 29 mln 875 tys. zł
Autosan – 24 mln 313 tys. zł
MAN – 29 mln 206 tys. zł
Autobusy 12-metrowe na gaz ziemny
Solaris – 34 mln 317 tys. zł
EvoBus (Mercedes-Benz) – 35 mln 321 tys. zł
MAN – 34 mln 217 tys. zł
Gran (Otokar) – 30 mln 589 tys. zł
Autobusy 10-metrowe na olej napędowy
Solaris – 18 mln 942 tys. zł
EvoBus (Mercedes-Benz) – 18 mln 771 tys. zł
Lider Trading (Solbus) – 17 mln 266 tys. zł
Autosan – 15 mln 373 tys. zł
Jak widać w kategorii pojazdów na olej napędowy najniższą ceną wszystkich przebił Autosan. W kategorii autobusów gazowych najtańszą okazała się oferta Otokara. W kwocie jaką dysponuje miasto mieści się też propozycja Solbusa. Natomiast Solaris, Mercedes i MAN złożyły droższe oferty. Mimo to, zwłaszcza Mercedes i MAN nie są jeszcze na przegranej pozycji.
– Kryterium ceny to 65 procent wartości przy ocenie ofert – tłumaczy Łukasz M. Dziągwa, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego. Pozostałe procenty dotyczą parametrów technicznych takich jak spalanie (7 proc.), zawieszenie, nadwozie, silnik itp. Analiza ofert zajmie dwa-trzy tygodnie.
– Nie będziemy się ani spieszyli, ani zwlekali. Na początku sprawdzimy czy oferty są poprawne i zawierają wszystkie wymagane elementy – zapowiada dyrektor ZTM. – Gdyby tak nie było będziemy wzywać oferentów do ich uzupełnienia. Inaczej zostaną odrzucone.
W tym roku ma być dostarczonych 40 nowych autobusów, 32 w 2013 r. i 8 ostatnich w 2014 r.
Więcej w czwartkowych Super Nowościach.
kk



11 Responses to "Nowe autobusy. Pojedziemy mercedesami czy tureckimi otokarami?"