Sypie się sejmikowa koalicja

Czy radny Jan Burek, który w sejmiku zasiada trzeci raz zawsze z ramienia innej partii wywróci obecną koalicję? Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Czy dojdzie do zmiany układu politycznego we władzach wojewódzkich?

Czy w sejmiku wojewódzkim dojdzie do zmiany sił i wymiany zarządu województwa? Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy powstały plany powołania nowego klubu w sejmiku, który miałby wejść do koalicji rządzącej Podkarpaciem, kosztem Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Dzisiaj województwem rządzi koalicja Polskiego Stronnictwa Ludowego, Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Ale od dawna wiadomo, że między koalicjantami mocno iskrzy. Dochodzi do ostrych sporów, zwłaszcza, gdy chodzi o obsadę intratnych stanowisk.

– Opozycja stara się to wykorzystać. Przewaga koalicji nad opozycją jest tak mała, że przeciągając na swoją stronę kilku zaledwie obecnych przeciwników można objąć władzę w województwie – mówi jeden z lokalnych polityków. Z naszych, nieoficjalnych informacji wynika, że głównym “rozgrywającym” w tej chwili jest Jan Burek, radny wojewódzki Platformy Obywatelskiej, w poprzednich dwóch kadencjach członek zarządu województwa, najpierw z ramienia PSL, później PiS. Jak mówi nam jeden z informatorów Burek “wkurzył się” na PO i zamierza powołać własny klub w sejmiku. W kuluarach miał deklarować, że oprócz niego może znaleźć się w nim jeszcze czworo radnych, m.in. identyfikowani z Solidarną Polską Bogdan Romaniuk i Janusz Magoń. Warunek jest ponoć jeden: nowy klub wchodzi w koalicję, Burek zostaje wicemarszałkiem zamiast Anny Kowalskiej z SLD i lewica jest usunięta z koalicji. Większość w sejmiku zostałaby zachowana.

Politycy których pytaliśmy o możliwe przetasowania w sejmikowym układzie sił są wstrzemięźliwi w słowach, ale…

– To jest dobra kadencja dla województwa, koalicja działa dobrze. Ale nic nie jest wieczne. Wierzę, że wieczny i niezmienialny jest tylko Dekalog – mówi tajemniczo marszałek województwa Mirosław Karapyta. W podobnym tonie wypowiadają się inni politycy z koalicji obecnie rządzącej województwem.

Według posła Tomasza Kuleszy z Platformy Obywatelskiej “nie zmienia się zasad w czasie gry” i obecna koalicja powinna funkcjonować do końca swojej kadencji. Poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej Tomasz Kamiński jest zdziwiony tymi pogłoskami. Uważa, że usunięcie SLD z obecnego układu władzy w województwie byłoby szkodliwe dla Podkarpacia. Radni opozycyjni z kolei nie ukrywają, że tarcia w koalicji są im na rękę.

– Nie wiem nic oficjalnie o powstaniu nowego klubu, ale gołym okiem widać, że ta koalicja nie przetrwa. To są ludzie, których łączy tylko nienawiść do PiS, nic więcej – uważa Wojciech Buczak, przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości w sejmiku wojewódzkim.

***

Podkarpacie potrzebuje stabilnej władzy, zdolnej do pokierowania regionem i zapewnienia mu warunków do rozwoju. Czy zmiana w aktualnym układzie politycznym coś da? Śmiem wątpić. Zwłaszcza, że za planowanymi zmianami stoi człowiek, który partie zmienia jak rękawiczki. Czy można takiej osobie ufać?

Szymon Jakubowski

7 Responses to "Sypie się sejmikowa koalicja"

Leave a Reply

Your email address will not be published.