
RZESZÓW. Plaga kursantów na drogach.
Potężny korek, a na jego początku “elka”, w której kursant ma problem z ruszeniem ze skrzyżowania po zapalaniu zielonego światła – kto nie zna tego widoku? Wiele osób marzy o tym, aby zastrzec chociażby godziny szczyty tylko i wyłącznie dla osób już posiadających prawo jazdy. Czy jest to w ogóle możliwe?
– Kiedy kursant ma nauczyć się jeździć po drogach, jak nie będąc uczestnikiem ruchu drogowego? Za równo “w korkach”, jak i na pustych drogach powinien umieć się poruszać – mówią zgodnie instruktorzy nauki jazdy. Złośliwi twierdzą jednak, że stanie “w korku” na pewno nie nauczy go prowadzić pojazd.
Zarządcy drogi, zgodnie z prawem, mogą postawić znak drogowy ograniczający ruch pojazdów. Najczęściej spotykanym przykładem jest zakaz ruchu dla ciężarówek powyżej określonej masy. Takie działanie tłumaczone jest nieprzystosowaniem nawierzchni drogi do przejazdy takich pojazdów. Ale czy możliwe jest ustawienie zakazu poruszania się “elek” w określonych godzinach? – Na dzień dzisiejszy nie ma jednoznacznych przepisów prawnych, które umożliwiały by ograniczenie ruchu dla pojazdów nauki jazdy – wyjaśnia podkom. Adam Szeląg, oficer prasowy komendy miejskiej policji w Rzeszowie.
***
Widok dróg wolnych od “elek” jest chyba nierealnym marzeniem. Bądź co bądź nie można zapomnieć, że nikt kierowcą się nie urodził. Pozostaje nam apelować do instruktorów o wybieranie innych tras dla kursantów tak, aby nie utrudniali kierowcom jazdy po i tak zakorkowanym mieście.
Ewelina Nawrot



10 Responses to "W “godzinach szczytu” nie zobaczymy “elek”?"