
II LIGA MĘŻCZYZN – O 1 MIEJSCE, AKS RZESZÓW – AVIA ŚWIDNIK Od dwóch wygranych we własnej hali rozpoczęli siatkarze AKS Rzeszów finałową batalię w grupie IV.
– To był nasz obowiązek. Jestem zadowolony z tego, co chłopcy pokazali, ale droga do pierwszej ligi jest jeszcze daleka i kręta – zauważył trener gospodarzy Artur Łoza.
Świdniczanie nie ukrywali, że ze stolicy Podkarpacia chcą wywieźć przynajmniej jedno zwycięstwo. Przeliczyli się. AKS w dwóch meczach oddał im tylko seta. – Nie przestraszyliśmy się Avii ani nie “nakręciliśmy”. Nasza młodzież posiada wysokie umiejętności, problemem bywają czasem emocje. Ale tym razem panowaliśmy nad wszystkim – mówił trener Łoza. W sobotę jego drużyna dobrze przyjmowała zagrywkę i świetnie grała blokiem.
– W drugim secie rywal dostał tyle czap, że aż zrobiło mi się go żal – uśmiechał się szkoleniowiec rzeszowian. W niedzielę zacięta walka trwała tylko do połowy II partii. Potem dominacja miejscowych nie podlegała dyskusji.
Sobota
AKS Rzeszów 3
AVIA Świdnik 0
(25:20, 25:14, 31:29)
AKS: Kowalski, Pałka, Długosz, Peszko, Nożewski, Dryja, Głód (libero) oraz Durski, Świst, Pszonka.
Avia: Milewski, Gosik, Guz, Pawłowski, Baranowski, Olejniczek, Rarak (libero) oraz Zalewski, Marcin Jarosz, Ciupa, Kołodziejczyk, Jaszczuk.
Niedziela
AKS Rzeszów 3
AVIA Świdnik 1
(23:25, 25:20, 25:16, 25:12)
AKS: Kowalski, Pałka, Długosz, Peszko, Nożewski, Dryja, Głód (libero) oraz Durski, Świst.
Avia: Milewski, Gosik, Guz, Pawłowski, Baranowski, Olejniczek, Rarak (libero) oraz Zalewski, Marcin Jarosz, Ciupa, Kołodziejczyk, Jaszczuk.
Stan rywalizacji (do 3 wygranych): 2-0. Następny mecz w Świdniku 21 kwietnia.
tsz


