
PODKARPACIE. Co piąte dziecko w Polsce żyje w biedzie.
Główny Urząd Statystyczny alarmuje, że w Polsce co piąte dziecko czy nastolatek do 18 roku życia żyje w biedzie. W grupie, która musi egzystować w warunkach skrajnego ubóstwa, czyli poniżej minimum socjalnego, aż jedna trzecia to osoby nieletnie. Tak źle jak teraz, nie było jeszcze nigdy.
– Bycie biednym dzieckiem to nie tylko niedojadanie albo w skrajnych przypadkach zwyczajne głodowanie, mieszkanie w złych warunkach, chodzenie w niemodnych ciuchach czy brak zeszytów i podręczników. Już sama świadomość ubóstwa ma ogromny wpływ na rozwój emocjonalny młodego człowieka i jego relacje z rówieśnikami – informują autorzy raportu „Ubóstwo w Polsce w 2010 r.” przygotowanym na zlecenie GUS.
Dla takiego dziecka szkoła nie jest miejscem intelektualnego i społecznego rozwoju – dla niego szkoła jest polem codziennej walki z upokorzeniem i wstydem z powodu biedy. To wszystko, w połączeniu z częstym brakiem pozytywnych wzorców moralnych w najbliższym otoczeniu pozwala przypuszczać, że biedne dzieci – tak jak niegdyś ich rodzice – staną się w przyszłości biednymi dorosłymi. Brak wykształcenia skutecznie przekreśli ich szanse na osiągnięcie sukcesu zawodowego. Według wszelkiego prawdopodobieństwa będą się utrzymywać z pomocy społecznej albo, w najlepszym przypadku, z najniżej opłacanej pracy.
Jak wyrwać dzieci z zaklętego kręgu ubóstwa?
Specjaliści przygotowujący raport zgodnie wskazują, że jedynym sposobem na wydźwignięcie się z ubóstwa w dłuższej perspektywie jest edukacja. To dzięki niej młodzi ludzie uwierzą w siebie, znajdą siły, by się kształcić i nabiorą odwagi do nawiązywania kontaktów międzyludzkich, dzięki którym będą mogli funkcjonować w społeczeństwie. Edukacja będzie dla nich stanowić trampolinę, z której odbiją się na tyle wysoko, by doskoczyć do swoich rówieśników, którzy mieli łatwiejszy start w dorosłe życie.
Małgorzata Rokoszewska



9 Responses to "Bieda pożera nasze dzieci"