Wyrok Trybunału wzbudza mieszane uczucia. Sędziowie nie byli w stanie odnieść się merytorycznie do skargi krewnych pomordowanych, gdyż nie byli do tego przygotowani, nie mieli wglądu w dokumentację.
Rosjanie postawili się ponad europejskim prawem, którego przestrzeganie przecież obiecywali. Dla Rosjan temat Katynia, Charkowa, Tweru, Bykowni i wielu nieznanych jeszcze dziś miejsc kaźni jest zamknięty. Dla większości Polaków, szczególnie bliskich pomordowanych, to bolesna i ropiejąca rana.
Bez pełnego wyjaśnienia plam we wzajemnych stosunkach między naszymi narodami trudno myśleć o owocnej współpracy w przyszłości. Na początku lat 90., gdy Michaił Gorbaczow i Borys Jelcyn przekazywali nam część dokumentów katyńskich i bili się w piersi za zbrodnie Stalina, wydawało się, że bolesna historia przestanie nas dzielić. Niestety, stało się inaczej. Wciąż czekamy na sprawiedliwość…
PRZECZYTAJ: „Rosjanie poniżyli rodziny ofiar”
Szymon Jakubowski


