
KOLBUSZOWA. Nie tylko firma “Wiktoria”, ale również osoby fizyczne chcą instalować wiatraki na terenie gminy. Właściciel gruntu w Werynii ma już ponoć pozwolenie na budowę
W środowych (9 bm.) Super Nowościach napisaliśmy o kontrowersjach wokół planów budowy na terenie gminy Kolbuszowa farm wiatrowych (mówi się o montażu nawet 32 siłowni o wysokości 150 m każda). Tymczasem okazuje się, że wiatraki chcą zainstalować na swoim gruncie dwie osoby fizyczne. Jeden z nich, w Werynii, uzyskał już ponoć pozwolenie na budowę jednej siłowni o łącznej mocy dwóch megawatów.
Przypomnijmy, że “Wiktoria” chciałaby budować wiatraki w okolicach: Werynii, Kolbuszowej, Kolbuszowej Górnej, Wojkowa, Kupna, Widełki i Kłapówki. Burmistrz Jan Zuba zaklina się, że decyzje lokalizacyjne w tej sprawie nie zapadły. W przeciwieństwie do osób fizycznych, które też chcą budować wiatraki na terenie gminy, ale na swoim gruncie.
– Została wydana decyzja lokalizacyjna dla właściciela gruntu w Werynii. Stało się to dwa lata temu, a więc w czasie, kiedy o “Wiktorii” nikt tutaj jeszcze nie słyszał – zaznacza Zuba. – Ta decyzja obejmowała wszystkie procedury, które są przewidziane prawem, łącznie z opinią Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska – Z tego co wiem, pan Krzysztof Fitał uzyskał już pozwolenie na budowę jednej siłowni o łącznej mocy dwóch megawatów – dodał.
Burmistrz odnosi się także do sugestii bloggera “Magla”, że turbinę w Kolbuszowej Górnej chce postawić Stefan Wrzask, szef powiatowych struktur PSL i przedsiębiorca z Cmolasu. – Owszem pan Wrzask myśli o budowie siłowni wiatrowej. Jest też właścicielem działki, na której chciałby wybudować taką instalację. Natomiast, z tego co wiem, do chwili obecnej nie złożył on wniosku o lokalizację – przekonywał na ostatniej sesji Rady Miejskiej.
Paweł Galek



One Response to "WRACAMY DO TEMATU: Turbiny wiatrowe w Werynii i Kolbuszowej Górnej?"