
RZESZÓW. Będą zamykane kolejne pasy ruchów na alei Piłsudskiego i Cieplińskiego
Kumulacja dwóch dużych inwestycji, które są usytuowane w niedalekiej odległości względem siebie, dla mieszkańców oznaczać może tylko jedno: komunikacyjny paraliż miasta. Mowa oczywiście o budowie okrągłej kładki nad skrzyżowaniem alei Piłsudskiego z ulicą Grunwaldzką oraz budowie City Center u zbiegu ulic Cieplińskiego i Krakowskiej.
Obie inwestycje odbijają się negatywnie zarówno na kierowcach, jak i pieszych. Powodem jest zamykanie pojedynczych pasów ruchu i wyłączanie ich z użytku. Warto podkreślić, że aleja Piłsudskiego jest jedną z głównych arterii miasta. Nie mniej ważne są ulice Cieplińskiego i Krakowska. Każdego dnia przejeżdżają przez nie setki, a może nawet tysiące aut.
Dziękuję, nie jeżdżę
Utrudnienia związane z budową okrągłej kładki dla pieszych doskwierają kierowcom już od kilku dobrych tygodni. – Ja już w ogóle przestałam jeździć tą drogą. To było po tym jak pewnego razu, gdy się bardzo śpieszyłam na uczelnie, utknęłam już przed wiaduktem Śląskim od strony Krakowskiej w gigantycznym korku – mówi Aleksandra z Rzeszowa. – Spóźniłam się godzinę! – dodaje.
Jednak nie każdy ma możliwość wybrania innej drogi dojazdu do pracy czy szkoły. – Nie mam innego wyjścia i muszę codziennie wyjeżdżać przynajmniej 40 min wcześniej niż zwykle do pracy – żali się pani Krystyna, która pracuje w pobliżu budowanej kładki.
Będzie fatalnie
Zamknięcie tylko fragmentów pasów ruchów na alei Piłsudskiego (zostaje po jednym w każdym kierunku) spowodowało poważne utrudnienia drogowe. Kierowcy jadący od strony Krakowskiej w potężnym i wolno posuwającym się korku stoją już od początku wiaduktu Śląskiego. Koszmar dla jadących w kierunku Lublina kończy się dopiero po minięciu ZUS-u.
Będzie jednak jeszcze gorzej. Wszystko przez zapowiadaną blokadę kolejnych pasów ruchu. Jak się dowiedzieliśmy zamknięte mają zostać po dwa pasy zarówno na ulicy Cieplińskiego, jak i alei Piłsudskiego. – Na ulicy Cieplińskiego pasy prawdopodobnie będą zamknięte na długości mostu Tarnobrzeskiego. Czekamy jednak na dokładne informacje – mówi Katarzyna Pawlak z biura prasowego urzędu miasta Rzeszowa. To może spowodować prawdziwy paraliż miasta.
– Kiedy skończy się ten koszmar? – pytają się kierowcy. Budowa okrągłej kładki ma zakończyć się w listopadzie. – Utrudnienia potrwają pewnie do września – mówi Piotr Subczak, menedżer projektu z firmy Skanska, która jest wykonawcą.
***
Powinny zostać wprowadzone przepisy, które zakazują realizowania dwóch dużych inwestycji obok siebie w podobnym czasie. Kierowcy i piesi muszą cierpieć przez koleją fanaberię prezydenta, który postanowił, że chce mieć w Rzeszowie okrągłą kładkę. Kierowcy cierpią katusze stojąc w kilkudziesięciu stopniowych upałach w potężnych korkach. Czy zdanie zwykłych mieszkańców się nie liczy?
Ewelina Nawrot



One Response to "Wizje prezydenta Ferenca “załatwiły” nam korki do września"