Sukces ma wielu ojców i do przecinania wstęg na pewno zjedzie tłum notabli różnej maści, gatunku i kalibru.
Na razie gorycz opóźnień i problemów jest sierotą i nikt nie poczuwa się do ojcostwa. Nie sposób przewidzieć co jeszcze stanie się na autostradzie, ale niezwykłą ironią było by, gdyby obecnej ekipie zabrakło kadencji i premier nie doczekałby w swoim fotelu przecinania biało – czerwonych tasiemek na A4.
Artur Getler
PRZECZYTAJ: „Autostrada z Rzeszowa do Krakowa dopiero w 2013 roku”



One Response to "Sukces ma wielu ojców"