
PODKARPACIE. Uwaga właściciele aut z silnikiem diesla.
Ostatnie badania potwierdziły rakotwórcze działanie spalin na płuca i pęcherz. Spaliny dieslowskie zostały zakwalifikowane przez naukowców do tej samej grupy rakotwórczych substancji, co tytoń czy pluton. – Ryzyko zachorowania na nowotwór dla ludzi pracujących z silnikami tego typu (górnicy, strażacy, kierowcy ciężarówek czy pracownicy drogowi) wzrasta nawet o 40 proc. – twierdzą uczeni.
Już wcześniej eksperci z Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem wchodzącej w skład Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ostrzegali przed poważną szkodliwością spalin z silnika diesla. Jednak używano słowa “prawdopodobnie”. Obecnie lekarze są już pewni, że tego typu wyziewy powodują raka nie tylko płuc, ale także pęcherza. – Tylko co szósty pacjent z rakiem płuc ma szansę przeżyć 5 lat – nie pozostawia złudzeń dr nauk med. Ryszard Olesiejuk, ordynator Oddziału Pulmunologii i Chemioterapii w Specjalistycznym Zespole Gruźlicy i Chorób Płuc w Rzeszowie.
Co zawierają spaliny?
W spalinach diesla znajdują się wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), aldehydy, pochodne fenolu, aminy aromatyczne, estry i alkohole, a także tlenki azotu, siarki oraz węgla. Badania toksykologiczne i epidemiologiczne wskazują na wyraźną zależność między narażeniem na te związki, a wzrostem ryzyka powstawania nowotworów. Wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne wykazują także toksyczność układową, powodując uszkodzenie nadnerczy, układu chłonnego, krwiotwórczego i oddechowego.
Specjaliści we wniosku zalecają, by pracownicy mający ciągły kontakt z tego typu spalinami zwrócili szczególną uwagę na zabezpieczenie dróg oddechowych.
Anna Moraniec


