
ŁAŃCUT. Od lipca nie będzie już schroniska dla nieletnich przestępców
Ponad 60 osób straci pracę w wyniku likwidacji schroniska dla nieletnich w Łańcucie. Połowa z nich to wykwalifikowani fachowcy, którzy nie mają praktycznie szans na znalezienie pracy gdzie indziej. Nie wiadomo jeszcze co stanie się z obiektem dotychczas należącym do zakładu.
Decyzja o likwidacji schroniska w Łańcucie, mimo protestów, zapadła w marcu tego roku. Likwiduje się trzy tego typu zakłady w Polsce, spełniające rolę aresztów śledczych dla młodocianych przestępców. Ministerstwo Sprawiedliwości motywuje ten krok oszczędnościami, chociaż mogą one być iluzoryczne. Młodych bandytów trzeba bowiem będzie wieźć na Podkarpacie na rozprawy w asyście policyjnych konwojów ze Śląska, Świętokrzyskiego, czy Mazowsza. A to oznacza duże koszty.
W piątek w schronisku mogącym pomieścić ponad 40 osób przebywało jeszcze 9 “podopiecznych”. Do 25 czerwca mają zostać przeniesieni do innych ośrodków. 30 czerwca pracownicy dostaną wypowiedzenia. Przez kolejny miesiąc będzie trwała formalna likwidacja schroniska. Pracownicy, a szczególnie wychowawcy są zdruzgotani. Nie ma szans, żeby gdzieś indziej znaleźli pracę.
– Znalezienie pracy na terenie Łańcuta, jak i powiatu łańcuckiego graniczy praktycznie z cudem.- mówi Robert Tendaj, jeszcze urzędujący dyrektor schroniska w Łańcucie. Ponad trzydziestoosobowa grupa wychowawców to specjaliści z tytułami nauczycieli dyplomowanych, z kilkoma fakultetami. Są “za drodzy”, by ich przyjąć do szkół.
Co powstanie zamiast schroniska? Jeszcze nie wiadomo, chociaż niedawno w remont pomieszczeń zainwestowano kilka milionów złotych. Są pomysły, by był tu więzienny oddział otwarty, ośrodek wychowawczy lub komenda policji, na której nową siedzibę nie ma wciąż pieniędzy. Mieszkańcy obawiają się też, że funkcjonowanie niemal w centrum miasta takiej placówki może wpływać na ich bezpieczeństwo.
– To mało komfortowe, by w centrum miasta otwierać taki zakład. Bardziej powinny mieścić się takie miejsca na obrzeżach. Jeśli już jednak zakład powstanie, to można będzie go wykorzystać. np. zaangażować więźniów do prac porządkowych – mówi Jakub Czarnota, radny powiatu łańcuckiego.
Szymon Jakubowski, Justyna Paszkiewicz



4 Responses to "Wychowawcy idą na bruk"