Dlaczego w Mielcu nie pamiętają o Tadeuszu Ryczaju?

Dyrektor Ryczaj działał w specyficznych realiach, a WSK produkowała dla wojska w określonych uwarunkowaniach. To nie było łatwe. Wraz ze zmianami ustrojowymi niektóre “gorące głowy” poddały bardzo krytycznej ocenie jego wcześniejszą działalność. A byli też i tacy, którzy poddawali w wątpliwość sens i cel jego działalności. To go bardzo bolało – mówi Józef Witek, historyk i regionalista, autor “Encyklopedii Mielca”. Fot. Autor

MIELEC. Za jego rządów w WSK pracowało ponad 20 tys. osób, kwitły sport i edukacja.   

– To wstyd, że do tej pory w Mielcu nie upamiętniono Tadeusza Ryczaja, twórcy potęgi Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego – irytują się mieszkańcy, którzy pamiętają czasy prosperity Mielca w PRL-u. Upamiętnić Ryczaja chce także centrolewicowy klub radnych powiatowych “Razem dla Ziemi Mieleckiej”. Czy w dobie upamiętniania ofiar katastrofy smoleńskiej, wieloletni dyrektor WSK ma jakiekolwiek szanse?

Tadeusz Ryczaj (ur. 1931 r. w Kowlu, obecnie Ukraina) został dyrektorem naczelnym WSK Mielec w 1966 r. Swoją pracę rozpoczął od zmian w profilu fabryki. Do produkcji wprowadzono aparaturę wtryskową i silnik wysokoprężny. W efekcie, powstało ok. 8 tys. miejsc pracy. – Był to czas szybkiego rozwoju Mielca i jego okolic – uważa Daniel Kozdęba, szef klubu radnych “RdZM”. – Rozwijaliśmy się szybciej niż ośrodek wojewódzki.

Praca, sport, edukacja i służba zdrowia

– Rządy dyrektora Ryczaja to również czas rozwoju kultury i sportu – dodaje. – Nie byłoby tego bez wsparcia fabryki. Nazwa “Stal Mielec” do dziś kojarzona jest z okresem rozkwitu polskiej piłki nożnej. Wybudowane zostały m.in. stadion, kryty basen oraz ośrodki wypoczynkowe. Przy WSK powstał pierwszy na taką skalę ośrodek przemysłowej służby zdrowia z kilkunastoma specjalistycznymi gabinetami i poradnią psychotechniczną.

Zdaniem Kozdęby, do zasług Ryczaja zaliczyć można podniesienia poziomu edukacji. – To m.in. dzięki jego staraniom w Mielcu powstało w tym czasie 6 filii szkół wyższych, w tym m. in. UMCS, AWF Warszawa oraz Politechnik Rzeszowskiej, warszawskiej, krakowskiej – wylicza. – Duża część mielczan to absolwenci właśnie tych szkół. Gdy odchodził, w fabryce pracowało ok. 20 tys. osób, przy czym ponad 2500 osób z wyższym wykształceniem.

Zdecyduje Rada Miejska

Daniel Kozdęba uważa, że Ryczaj doprowadził do wykształcenia kultury technicznej mielczan, która była jednym z motorów rozwojowych po 1990 roku (strefa ekonomiczna). Wniosek, dotyczący upamiętnienia zasług wieloletniego dyrektora WSK patronatem ronda bądź ulicy, trafił na biurko Henryka Niedbały (PO), przewodniczącego Rady. Ewentualne stanowisko w tej sprawie ma zostać uchwalone na najbliższej sesji samorządu powiatu.

Ostatnie zdanie należeć będzie jednak do Rady Miejskiej, która odpowiada za nazewnictwo przestrzeni publicznej w Mielcu. Ostatnią ich decyzją w tym zakresie było nazwanie jednego z rond imieniem Leszka Deptuły, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

***

Rządy Tadeusza Ryczaja w WSK mielczanie wspominają z nostalgią. Bo jak mają oceniać czasy, kiedy pracę miał każdy, kto chciał; mieleckie kluby sportowe święciły sukcesy w kraju i na świecie, kwitła edukacja, a służba zdrowia była darmowa i dla każdego. Mało kogo wtedy interesowało, że była komuna, sowiecka okupacja itd. Natomiast sam Ryczaj w kontaktach z radzieckimi “partnerami” musiał przeżywać swoisty, wewnętrzny dramat. Bo to przecież Sowieci zagrabili jego rodzinny dom w Kowlu (obecnie Ukraina). Oni również, podczas mordu katyńskiego, zabili mu ojca…

Paweł Galek

2 Responses to "Dlaczego w Mielcu nie pamiętają o Tadeuszu Ryczaju?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.