
PODKARPACIE. Lekarze: – Od 1 lipca wystawiamy recepty bez określania odpłatności za leki. NFZ: – Lekarze zatrudnieni w placówkach mających umowy z NFZ złamią w ten sposób prawo.
Lekarze wypisują chorym leki na trzy miesiące i radzą by w leki zaopatrywali się jeszcze w tym tygodniu. Zapowiadają, że jeżeli prawo się nie zmieni to od lipca będą pisać recepty na leki pełnopłatne. Protestują przeciwko nadmiernej biurokracji ich zawodu i nakładania drakońskich kar za najmniejsze błędy na receptach.
– Wszystkim lekarzom, bez względu na rodzaj zatrudnienia i miejsce wykonywania zawodu zalecamy niepodpisywanie z NFZ umów upoważniających ich do przepisywania leków refundowanych (stare kończą się z dniem 30 czerwca). Myślę, że większość kolegów się do tego zastosuje – mówi dr n. med. Krzysztof Szuber, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Rzeszowie. – Chcemy wreszcie uświadomić rządowi, że lekarz jest od zbadania, postawienia diagnozy i leczenia, zgodnego ze swoją najlepszą wiedzą, a nie nerwowe szukanie w papierach czy ten lek jest obecnie na liście leków refundowanych czy już (jeszcze) nie. Od refundacji jest fundusz zdrowia, nie lekarz.
Według niego takie działanie stwarza zagrożenie dla normalnego wykonywania zawodu, a przez to w poważnym stopniu narusza także bezpieczeństwo chorych.
NFZ przypomina o przestrzeganiu praw pacjenta
– Pacjent ma prawo do recepty na leki refundowane, wystawionej zgodnie z obowiązującymi przepisami. Lekarz udzielający świadczeń w placówce leczniczej, która zawarła umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej z NFZ, ma prawo i obowiązek wystawiać pacjentom recepty na leki i wyroby medyczne refundowane w ramach tej umowy. Niepotrzebne jest więc posiadanie przez niego odrębnej umowy upoważniającej do wystawiania recept na leki – pisze w komunikacie do redakcji dr n. med. Zbigniew Teter, p.o prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. I przypomina, dyrektorom placówek, że lekarze zatrudnieni w tych lecznicach są obowiązani przestrzegać praw pacjenta do świadczeń gwarantowanych, w tym leków refundowanych. Udzielanie świadczeń w sposób niepełny lub nieprawidłowy narusza warunki tej umowy.
Wygląda to na kolejną, po styczniowym proteście pieczątkowym (wygrali lekarze) próbę sił między ministerstwem zdrowia i funduszem zdrowia, a lekarzami. Kto tym razem będzie górą najbliższy czas pokaże. Jakby nie było, ciężar tych zmagań znowu spada na pacjenta. Ten się nie obroni, najwyżej nie wykupi leków, na które go nie stać. Jak szybko umrze to państwo szybko zaoszczędzi.
Anna Moraniec



3 Responses to "Zapłacimy 100 proc. ceny za leki refundowane"