
PODKARPACIE. Uważaj na to, jaką wodę pijesz w upały.
Truskawkowe, jabłkowe, malinowe, cytrynowe. Takimi smakami kuszą nas producenci wód. Niestety pijąc takie wynalazki, nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, że taka woda ze zwykłą, zdrową wodą ma wspólny… tylko jeden człon nazwy.
Sorbinian potasu, aspartam, benzoesan sodu, dwutlenek węgla, sztuczne aromaty. Brzmi strasznie prawda? Niestety, wszystko to przyjmujemy pijąc właśnie wody smakowe. – Takie wody rzeczywiście przynoszą naszemu organizmowi więcej szkody niż pożytku – potwierdza Sabina Walat, dietetyczka i nauczyciel w Zespole Szkół Gospodarczych w Rzeszowie. – Niektóre z nich zawierają cukry (ważne szczególnie dla pań dbających o linię), a nawet jeżeli nie są w ten sposób słodzone, to dosładzane są sztucznymi substancjami, które mają właściwości rakotwórcze. Zamiast sięgać po smakowe wody, lepiej sięgnąć po zwykłą wodę mineralną i mieć pewność, że sobie nie szkodzimy – podpowiada.
Co znajduje się w wodach smakowych?
Aspartam – substancja słodząca, szkodliwa dla osób, które mają problemy z wątrobą, niewskazana dla osób na diecie
Sorbinian potasu – konserwant o silnym działaniu, zaburza procesy trawienne, obciąża wątrobę
Benzoesan sodu – konserwant, zatrzymuje wodę w organizmie, powoduje obrzęki
Dwutlenek węgla – utrudnia trawienie, szkodliwy dla osób z nadciśnieniem
Sztuczne aromat – obciążają wątrobę
Katarzyna Szczyrek



2 Responses to "Zdrowiej pić mineralną, niż smakową"