Kolesie przejmują rolnicze urzędy i pieniądze

Marek Sawicki zarządził pilną kontrolę w Agencji Rynku Rolnego. Fot. Komitetywyborcze.pl

WARSZAWA. Afera podsłuchowa w Polskim Stronnictwie Ludowym.

Będzie kontrola w zakresie prawidłowości sprawowania nadzoru właścicielskiego nad podległymi spółkami przez Agencję Rynku Rolnego.

Przeprowadzenie kontroli w trybie pilnym zlecił minister rolnictwa Marek Sawicki, a celem – jak napisano w komunikacie ministerstwa – „ma być zweryfikowanie twierdzeń byłego prezesa ARR”. Minister Marek Sawicki zlecił także analizę prawną, która ma ustalić i wyegzekwować odpowiedzialność prawną rozmówców z tytułu zniesławienia i naruszenia dóbr osobistych ministra. W komunikacie zaznaczono, że „Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podkreśla w tym kontekście, iż dysponuje raportem Najwyższej Izby Kontroli, w którym pozytywnie ocenia się działalność Elewarr sp. z o.o. w latach 2008 – 2010”.

Większa pensja na niższym stanowisku
Cała sprawa dotyczy opublikowanych przez „Puls Biznesu” zapisu nagrań dokonanych ukrytą kamerą . W rozmowie uczestniczą Władysław Łukasik, były szef Agencji Rynku rolnego, i szef kółek rolniczych Władysław Serafin. Łukasik opowiada o okolicznościach utraty stanowiska. Jak tłumaczy Serafinowi Łukasik, wpływ na decyzje ministra miał dyrektor generalny państwowej spółki Elwarr zajmującej się handlem zbożem. Były szef ARR mówi też o działaniach dyrektora generalnego tej firmy. Miał on ustąpić z funkcji prezesa firmy, by otrzymywać większą pensję na niższym stanowisku – dyrektora generalnego, gdzie nie ograniczała go ustawa kominowa.

Łukasik mówi, że obecny szef tej firmy , to słup. – To co Andrzejek lubi, za nic on sam nie odpowiada. On wnioskował o wynagrodzenie 50 tysięcy złotych miesięcznie. Ja mu tego nie mogłem podpisać, ale ten słup mu podpisał (…) On sobie wpisał, że na przykład, że nie 1 procent udziału w zysku, a 3 procent będzie miał. Albo teraz to on uważa, że 10 procent powinien mieć. W ogóle, że te pieniądze, tam jest 90 mln na koncie – że to w ogóle wszystko jest jego.

Szef ze średnim wykształceniem
Urzędnik wskazuje też na przejmowanie przez układ ludzi, związanych ze Stronnictwem Konserwatywno – Ludowym, urzędów związanych z rolnictwem. Między innymi pełniącym obowiązki szefa ARR, bez konkursu zostaje Andrzej Łuszczewski, posiadający wykształcenie średnie.

Źródło: IAR/ps

3 Responses to "Kolesie przejmują rolnicze urzędy i pieniądze"

Leave a Reply

Your email address will not be published.