Kupiona nagroda

Emocjonujący moment wręczenia nagrody. Na zdjęciu w środku - szalejący ze szczęścia Stanisław Sienko, wiceprezydent Rzeszowa. Fot. www.ebaoxford.co.uk

RZESZÓW. Prezydent Tadeusz Ferenc załatwił sobie i miastu wyróżnienie… za 25 tys. zł

Rzeszów laureatem prestiżowej nagrody “Zjednoczona Europa”. Taką nowiną szczyci się i chwali gdzie może uradowany prezydent Ferenc. Jednak zamiast bezmyślnie przepisywać piarowski komunikat Urzędu Miasta, postanowiliśmy rzetelnie sprawdzić ową “prestiżowość” nagrody. Dziennikarskie śledztwo obnażyło wstydliwą prawdę o tym “zaszczytnym” wyróżnieniu.

– Nagrodę otrzymaliśmy “za dynamiczny rozwój miasta i jego bardzo dobre zarządzanie”. Jest przyznawana przez Europejskie Zgromadzenie Biznesu oraz Klub Rektorów Europy z siedzibą w Oxfordzie w Wielkiej Brytanii (…). Uroczyste wręczenie nagród odbyło się w ubiegłym tygodniu w Ratuszu w Dublinie (Irlandia) – czytamy dumną notkę na stronie Urzędu Miasta.

Tymczasem wśród laureatów nagrody znalazły się miasta z RPA, Bułgarii, Turcji, Serbii i Macedonii, czyli znaleźliśmy się zatem w zaszczytnym gronie państw “wysoko rozwiniętych”.

Jednak informacje o samej nagrodzie i kapitule, która ją przyznała, urzędnicy z ratusza dziwnym trafem pominęli. Dlaczego? Wiedzeni przeczuciem wchodzimy na oficjalna stronę zgromadzenia. W zakładce “Nagroda” zaledwie kilka zdań o odznaczeniu. Chcąc otrzymać więcej informacji, trzeba się zalogować. Próbujemy. Panel logowania odwołuje nas do rejestracji. Ta jednak nie jest możliwa, bo po przy każdym kliknięciu przekierowuje nas na powrót do logowania. No nic.

Spójrzmy chociaż na skład kapituły, która nagrodę przyznała. W oczy rzuca się multinarodowość “składu”. Pan z Trynidadu i Tobago, profesor z Wietnamu, jakiś generalny dyrektor z Tadżykistanu, przedstawiciel Ghany i doktor z Azerbejdżanu. Oprócz nich również szacowni przedstawiciele Serbii, Armenii i Indii.

Zbyt wiele informacji nie mamy, więc jedziemy prosto do rzeszowskiego ratusza. – Cóż to za prestiżową nagrodę otrzymał Rzeszów? – pytamy rzecznika prezydenta. – Urząd Miasta w Dublinie zaprosił nas do wzięcia udziału w konferencji i rekomendował nas do nagrody Europejskiego Zgromadzenia Biznesu oraz Klubu Rektorów Europy – tłumaczy dumny Maciej Chłodnicki.

Czym jednak jest owe dumnie tytułujące się zgromadzenie? Sprawdziliśmy to również. Jest to nic innego jak… firma specjalizująca się w organizowaniu spotkań i seminariów. Prowadzi zwykłą działalność biznesową. Równie dobrze każdy inny organizator mógłby sobie stworzyć taką nagrodę.

– Ile nasze miasto zapłaciło za uczestnictwo w tej prestiżowej imprezie? – pytamy dalej rzecznika – Za udział w konferencjach, których tematem przewodnim była innowacyjność, Rzeszów zapłacił 25 tys. zł., do tego trzeba również doliczyć jakieś 4 tys. zł za przelot i hotel dla wiceprezydenta Stanisława Sienko (który odbierał nagrodę) i jego tłumacza. – dodaje.

Programu imprezy jednak rzecznik udostępnić nam nie chciał. Nic dziwnego, bowiem dotarliśmy do informacji, że jednym z elementów tej towarzyskiej, trwającej 4 dni wycieczki, oprócz konferencji było też… spotkanie przy cygarze i koniaku. – Bardziej istotna była dla nas wymiana doświadczeń i nawiązanie kontaktów między prezydentami i burmistrzami różnych miast – wyjaśnia Maciej Chłodnicki. Ale na pytanie o to, z jakich miast przybyły inne delegacje, pan Maciej już niestety nie potrafił odpowiedzieć.

A jak państwo uważacie?
Czy to szemrana nagroda, czy prestiżowa? Piszcie na mail: kszczyrek@pressmedia.com.pl, dzwońcie pod nr tel. : 17 747-08-38 i komentujcie na naszym forum internetowym: www.supernowosci24.pl/forum2

Katarzyna Szczyrek, Blanka Szlachcińska

15 Responses to "Kupiona nagroda"

Leave a Reply

Your email address will not be published.