Gucio uratował 56-letnią kobietę

Ratowniczka Katarzyna Kozimor i jej golden retriver Gucio. Fot. STORAT

STRZYŻÓW. Ratownicy STORAT-u odnaleźli zaginioną kobietę.

Policjanci i strażacy przez kilka godzin prowadzili poszukiwania 56-letniej mieszkanki Strzyżowa. Bezskutecznie. Na pomoc wezwano więc ratowników STORAT-u. Gucio, 6-letni golden retriwer wyczuł zapach poszukiwanej i doprowadził do niej swoją przewodniczkę – Katarzynę Kozimor. Uratowana kobieta cała i zdrowa została odwieziona do domu.

O zaginięciu 56-letniej mieszkanki Strzyżowa policja została powiadomiona przez rodzinę w poniedziałek po godz. 16. Kobieta wyszła z domu trzy godziny wcześniej i zniknęła. Krewni zaginionej powiedzieli, że kobieta powinna zażywać leki i bez nich jej życie jest zagrożone.

Na pomoc wyruszyło kilkudziesięciu policjantów i strażaków. Tyralierą przeszukiwano okolice domu zaginionej. Po pięciu godzinach akcji wezwano ratowników STORAT-u.

– Wyjechały trzy zespoły – informuje Marta Gutowska, wiceprezes STORAT-u. – Trzy psy i siedmiu ludzi. Skład zespołu poszukiwawczego to pies, jego przewodnik i nawigator. Akcją kieruje koordynator w polowej bazie.

200 metrów od domu
– Teren był bardzo trudny Głębokie jary, krzaki, wysoka trawa i zarośla. Krzysiek Motowidło, który był nawigatorem naszego zespołu, precyzyjnie wyznaczał trasę tak, by spenetrować cały przydzielony nam teren. Ja dbałam, by Gucio przeszukał wszystkie miejsca. Pracę utrudniał bardzo słaby wiatr. Trzeba było znaleźć się blisko poszukiwanej osoby, by pies wyczuł jej zapach. Po czterech godzinach poszukiwań Gucio pobiegł w zarośla i wrócił trzymając w pysku bringsel – znak, że znalazł człowieka – opowiada Kasia Kozimor.

Dochodziło wpół do trzeciej w nocy. Poszukiwana kobieta spała w zaroślach przykryta kurtką. Wezwany ratownik przyjechał quadem i czterokołowcem zawieziono odnalezioną do domu. Tam zbadał ją lekarz.

– Miejsce, w którym Gucio odnalazł poszukiwaną kobietę było wcześniej przeszukiwane przez policjantów i strażaków. To było niespełna dwieście metrów od jej domu. Jednak leżała w takich zaroślach, że można było przejść tuż obok i jej nie zauważyć – dodaje Kasia Kozimor.

– Pies tym się od nas różni, że na początku ma nos – mówi żartobliwie, ale niezwykle trafnie Marta Gutowska.

Ratownicy to wolontariusze
Była to szósta w tym roku akcja poszukiwawcza STORAT-u. W marcu ratownicy z psami szukali w okolicach Rzeszowa zaginionej 13-latki. W kwietniu trzy zespoły szukały 23-latka w Solinie i 50-latki w Świbinkach w Lubuskiem, a w lipcu 11 ratowników szukało 62-letniego mężczyzny w powiecie biłgorajskim i 39-latka z Gbisk koło Strzyżowa.

Wszyscy ratownicy STORAT-u są wolontariuszami, tak samo jak psy, które są własnością swoich przewodników. Koszty utrzymania i szkolenia psa ponosi jego przewodnik. W szkoleniach i w akcjach ratownicy STORAT-u uczestniczą w swoim prywatnym czasie i nie otrzymują żadnego wynagrodzenia za akcje.
Zakupy sprzętu nawigacyjnego i łącznościowego, który umożliwia ratowanie ludzkiego życia są dokonywane z wpłat darczyńców i jednoprocentowego odpisu podatkowego.

Krzysztof Pipała

5 Responses to "Gucio uratował 56-letnią kobietę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.