16-latek podejrzany o gwałcenie 9-latka uciekł z ośrodka wychowawczego

Podejrzewany o zgwałcenie 9-latka uciekł z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Lubaczowie. Fot. Archiwum

LUBACZÓW. Rzekomy gwałciciel dziecka trafił do ośrodka bez krat i specjalnych zabezpieczeń.

Sprawa ucieczki 16-letniego Damiana C. z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Lubaczowie, wyszła na jaw dopiero teraz, choć chłopak, który miał gwałcić 9-latka i molestować 14-latka uciekł z kolegą 18 lipca. Szukają go policjanci w całej Polsce. – Nie mamy informacji, że jest szczególnie niebezpieczny – wyjaśnia podkomisarz Paweł Międlar, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Policji.

Damian C. razem ze swoim kolega uciekł, a właściwie wyszedł, jak się dowiedzieliśmy, na spacer z MOW w Lubaczowie 18 lipca. Jego kolega został zatrzymany już następnego dnia w Przemyślu, ale wkrótce uciekł on z ośrodka ponownie – w czwartek 2 sierpnia o 4 w nocy. Jednak już o cztery godziny później został kolejny raz zatrzymany. – To tylko pokazuje, jak łatwo uciec z ośrodków wychowawczych – mówi nam jeden z policjantów. – Codziennie na Podkarpaciu takich ucieczek jest kilka – dodaje.

Nie ma krat w oknach
Andrzej Wójciak, dyrektor MOW z Lubaczowa przyznaje w rozmowie z Super Nowościami, że młodzież przebywająca w ośrodku może swobodnie przemieszczać się, a w oknach nie ma krat. 16-latek nie musiał więc jakoś specjalnie kombinować, żeby opuścić ośrodek, bo to nie zakład poprawczy. – O tym chłopaku mogę powiedzieć tyle, że nie sprawiał żadnych problemów wychowawczych i nie dopuszczał się u nas takich rzeczy o jakich słyszałem w mediach, że miał robić w szpitalu – mówi.

Dwa razy brutalnie zgwałcił?
Dlaczego więc tak głośno było niedawno o Damianie C.? Według relacji kobiety, miał on zgwałcić dwukrotnie na terenie szpitala psychiatrycznego w Radomiu jej 9-letniego synka. Chłopczyk trafił do szpitala po rozmowie z pedagogiem szkolnym i miał zostać jedynie na obserwacji. Na drugi dzień podczas telefonicznej rozmowy z matką płakał i twierdził, że starszy chłopak zrobił mu krzywdę. Według słów dziecka, Damian C. miał go dwa razy zgwałcić w brutalny sposób. Rzekomo miał też molestować seksualnie na tym samym szpitalnym oddziale 14-latka.

– My zajmujemy się sprawą jedynie pod kątem tego, czy nie doszło do zaniedbań ze strony personelu szpitalnego – mówi prokurator Andrzej Stojak z Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Konkretnie zarzutami wobec Damiana C. zajmuje się z kolei Sąd Rejonowy, Wydział Rodzinny i Nieletnich w Jędrzejowie. Z naszych informacji wynika, że chłopak miał być przesłuchiwany w sprawie rzekomych gwałtów i molestowania kilka dni po tym, jak uciekł z ośrodka. Pojawiły się nieoficjalne informacje, że być może dlatego uciekł.

***
Nie wiem, czy rzeczywiście 16-latek gwałcił i molestował, ale jeśli istnieje duże prawdopodobieństwo, że to zrobił, to powinien trafić do innego ośrodka, skąd dużo trudniej byłoby mu uciec. Jeżeli rzeczywiście dopuścił się tak obrzydliwych rzeczy jak gwałcenie niewinnego dziecka, to śmiało może to zrobić po raz kolejny. Wypadałoby więc odizolować go od społeczeństwa.

Grzegorz Anton

16 Responses to "16-latek podejrzany o gwałcenie 9-latka uciekł z ośrodka wychowawczego"

Leave a Reply

Your email address will not be published.