Złoty chłopak z tego Michała Tuska

TRÓJMIASTO. Syn premiera, będąc jeszcze dziennikarzem, nawiązał współpracę z Amber Gold.

Michał Tusk (syn premiera) pracował jako PR-owiec linii lotniczej OLT (należały do Amber Gold) i jednocześnie był dziennikarzem „Gazety Wyborczej” – podaje najnowszy tygodnik „Wprost”.

Autorom artykułu „Złoty syn premiera Tuska” Michał Tusk mówi m.in., że ojciec przestrzegał go przed współpracą z OLT i że się nie posłuchał. Chciał iść własną drogą. Niezależnie od ojca. Narobił problemów i sobie, i premierowi. „Napiszcie, że jestem debilem” – prosi Michał Tusk w rozmowie z Sylwestrem Latkowskim i Michałem Majewskim.

Sam pisał odpowiedzi
Michał Majewski i Sylwester Latkowski napisali, że Michał Tusk rozpoczął pracę PR-owca linii lotniczej należącej do Amber Gold jeszcze w czasie, gdy był dziennikarzem „Gazety Wyborczej Trójmiasto”. Tygodnik podaje, że Tusk jako dziennikarz zadawał pytania dyrektorowi OLT Jarosławowi Frankowskiemu, na które potem sam pisał odpowiedzi, jako doradca tegoż dyrektora.

Pytany dziś przez „GW” o rozmowę z dyrektorem Frankowskim odpowiada: „Nie było tak, że ułożyłem wszystkie pytania. Dałem innemu dziennikarzowi swoje propozycje pytań, a on zredagował swoje i dołożył nowe wątki. Później przygotowałem propozycje odpowiedzi i wysłałem to do dyrektora Frankowskiego. Zdaję sobie sprawę z tego, że to może wyglądać nieprofesjonalnie, ale ostatecznym autorem był podpisany dziennikarz”.

Wyborcza czuje się oszukana
„Mamy prawo czuć się oszukani” – pisze Jan Grzechowiak, szef gdańskiej redakcji „Gazety Wyborczej Trójmiasto”.   „Ani przełożeni, ani nawet jego najbliżsi redakcyjni koledzy nie wiedzieli, że jeszcze przed kwietniowym pożegnaniem z ‚Gazetą’ rozpoczął w marcu współpracę z OLT. Co prawda ostatnie jego teksty o lotnictwie ukazały się przed tym, ale i tak mamy prawo czuć się oszukani” – kończy Grzechowiak.

Michał Tusk jako pracownik Portu Lotniczego w Gdańsku miał przekazywać tajne informacje szefostwu OLT. Marcin Plichta, prezes Amber Gold, właściciel linii lotniczych OLT, twierdzi, że syn premiera przekazywał m.in. informacje o cenach za obsługę pasażerską, jaką gdańskie lotnisko pobiera od konkurencji OLT – WizzAir. Tusk zarzuty te odpiera – twierdzi, że przekazywał tylko ogólnodostępne informacje.

Zawiadomienie do prokuratury
do Wczoraj do Prokuratury Rejonowej Gdańsk Śródmieście wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez syna premiera. Zawiadomienie złożyło stowarzyszenie Stop Korupcji.  Jak powiedział Tomasz Kwiatek, prezes stowarzyszenia Stop Korupcji, pismo dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa z artykułu 296 KK. – Czyli narażenia na szkodę majątkową spółki lotniczej, jaką są Porty Lotnicze Gdańsk. Wrażliwe dane mogły zostać przekazane podmiotowi prywatnemu – mówi Kwiatek.

TVN24/ps

6 Responses to "Złoty chłopak z tego Michała Tuska"

Leave a Reply

Your email address will not be published.