
SANDOMIERZ. Niecodzienna postać zamieszkała pod słynną Bramą Opatowską.
Dzieci omijają ją szerokim łukiem, dorośli robią sobie z nią zdjęcia.
Ze śmiercią im do twarzy? – chciałoby się zapytać patrząc na turystów, którzy uwieczniają przypadkowe spotkanie ze śmiercią, która w ostatnim czasie pojawiła się na sandomierskiej starówce.


