
SANDOMIERZ. Ukradł konia i zaprzęg i odjechał, żeby je natychmiast spieniężyć.
Kradzieże koni nie należą w ostatnich latach do przestępstw, które dość często pojawiałyby się w policyjnych statystykach. Koni jest niestety coraz mniej i nie wykluczone, że właśnie z tego względy popyt na nie także wśród złodziei wkrótce wzrośnie. Sandomierscy policjanci właśnie udaremnili akcję jednego koniokrada.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu w powiecie sandomierskim. Nieznany sprawca z terenu jednej z posesji ukradł konia.
– Jak ustaliliśmy złodziej wszedł do stajni, wyprowadził zwierzę na zewnątrz, a następnie po zaprzęgnięciu do wozu, odjechał. Łupem rabusia padła klacz wraz z uprzężą oraz wóz konny o łącznej wartości 3 tys. złotych – informuje policja.
Policjantom z miejscowego posterunku zatrzymanie złodzieja zajęło około doby.
– Sprawcą zuchwałej kradzieży okazał się 31-letni mieszkaniec gminy Zawichost notowany wcześniej za różne przestępstwa kryminalne. W chwili zatrzymania mężczyzna był nietrzeźwy. Miał 1,3 promila alkoholu w organizmie. Podczas przeszukania jego posesji, policjanci znaleźli skradzioną uprząż oraz wóz. W ręce funkcjonariuszy wpadł także 66-latek z tej samej gminy, który jak ustalono, pomagał w zbyciu zwierzęcia.
Policjanci pracując nad sprawą szybko ustalili do kogo trafił kradziony koń. Jego nowym właścicielem okazał się 34-letni mieszkaniec powiatu lipskiego, który kupił zwierzę za 2700 złotych. Mężczyzna został zatrzymany.
Za nieumyślne paserstwo może mu grozić do 2 lat pozbawienia wolności, zaś pozostałym mężczyznom nawet 5 lat więzienia.
Małgorzata Rokoszewska



3 Responses to "Koniokrad w rękach policji"