
RANIŻÓW, KOLBUSZOWA. Afery podsłuchowej część dalsza. Tym razem Daniel Fila oskarżany jest o naruszanie praw pracowników.
Do Prokuratury Rejonowej w Kolbuszowej wpłynął anonim, opisujący naruszanie praw pracowników podległych Urzędowi Gminy w Raniżowie. Śledczy badają także sprawę “słynnej” pluskwy podsłuchowej, którą wójt zakupił i zainstalował w urzędzie. Nieprawidłowości w raniżowskim urzędzie znalazła też Regionalna Izba Obrachunkowa. Wójtowi może grozić nawet dwa lata więzienia.
Kolbuszowscy prokuratorzy chcą przede wszystkim określić, czy opisana w donosie sytuacja jest zgodna prawdą. Jeśli tak, to sytuacja wójta Daniela Fili może być niewesoła.
Wójt opóźniał wypłatę ustawowych pieniędzy?
W anonimowym piśmie jest on oskarżany o opóźnianie w przekazywaniu ustawowych kwot nauczycielom, m.in.: trzynastek, dodatków wyrównawczych i motywacyjnych oraz składek ZUS i ubezpieczenia zdrowotnego. Śledczy badają również wątki, związane z tzw. aferą podsłuchową. Chodzi o “słynną pluskwę”, którą wójt zakupił i zainstalował w urzędzie.
Znaleziono ją w kwietniu b.r. na szafie Referatu Podatkowego. Sprawa ujrzała światło dzienne w piątek (10 bm.). A to za sprawą grupy mieszkańców gminy Raniżów, którzy odwiedzili rzeszowskie redakcje, przynosząc: fakturę zakupu urządzenia i jego zdjęcie.
Nieprawidłowości w oprowadzaniu składek?
Na tym nie koniec, bo nieprawidłowości w raniżowskim urzędzie znalazła też rzeszowska RIO. – Chodzi o naruszenie praw pracowniczych, w tym instalację urządzenia podsłuchowego, oraz nieprawidłowości w odprowadzaniu składek – precyzował asp. sztab. Mariusz Żelazo z Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej. Wójt Daniel Fila nie ma wątpliwości, że za tymi wszystkim sprawami stoją przeciwnicy cięć w gminnej oświacie.
Grożą mu nawet dwa lata więzienia
– Nie chcę nikogo oskarżać, bo po sądach nigdy nie chodziłem i obym nigdy nie musiał tego robić – mówił nam wójt. – Proszę mi wierzyć, ja nie jestem przywiązany do stołka. O reorganizacji naszego systemu oświaty mówiłem na długo przed tym, zanim zostałem wójtem – dodał Daniel Fila. Jeśli informacje zawarte w donosie do prokuratury okażą się prawdziwe, to wójtowi za naruszanie praw pracowniczych mogą grozić nawet dwa lata więzienia.
***
Daniel Fila jest najmłodszym wójtem w powiecie. Być może przez ów brak doświadczenia sadzi błąd za błędem. No, bo nie dość, że zainstalował w swoim urzędzie “pluskwę”, co jest dla mnie jakimś kosmosem, to jeszcze prowadzi niezrozumiałą wojnę z nauczycielami. Notabene, sam z wykształcenia jest nauczycielem historii. Bo to, że ciąć w oświacie musi jest dla mnie oczywiste, tylko, dlaczego akurat takimi metodami?
Paweł Galek



12 Responses to "Wójt Raniżowa pod lupą prokuratorów"