
GDAŃSK. Marcin P. usłyszał nowe zarzuty.
– Prokuratura Okręgowa wystąpiła wczoraj z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie Marcina P. na 3 miesiące – poinformował przedstawiciel prokuratury Wojciech Szalągowski. Przedstawiono mu nowe zarzuty, w tym zarzut oszustwa. Grozi mu do 15 lat więzienia.
Prezes Amber Gold Marcin P. kilka godzin był przesłuchiwany wczoraj w gdańskiej prokuraturze. Z jej budynku wyszedł w asyście funkcjonariuszy ABW.
Oszustwo na 130 mln zł
Prokuratorzy postawili prezesowi Amber Gold zarzut oszustwa o znacznej wartości. Chodzi o kwotę 130 mln. zł. Było to możliwe dzięki zbadaniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego przepływów finansowych w parabanku i analizie dokumentacji. Śledczy znaleźli dowody, że umowy z klientami Amber Gold były zawierane z zamiarem obracania ich pieniędzmi, a nie lokowaniem ich w złoto lub platynę.
Zagrożony wyższą karą
– Wszyscy spodziewaliśmy się, że taka sytuacja może mieć miejsce – komentował na gorąco fakt postawienia nowych zarzutów Marcinowi P. adwokat Piotr Schramm. Jak wyjaśnił „znaczna wartość mienia”, o której mowa w zarzucie, oznacza zagrożenie wyższą karą niż w przypadku zwykłego oszustwa.
– Odnosząc się do przepisów chodzi o rzecz następującą: z jednej strony jest artykuł 286 kk, który mówi o tym, że jeśli ktoś doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, podlega karze. Ale z drugiej strony jest kolejny przepis – art. 294 kk. Ten zaś stanowi, że jeśli sprawca dopuszcza się takiego przestępstwa w stosunku do mienia znacznej wartości, to podlega karze nie do lat ośmiu, ale do lat dziesięciu – tłumaczy adwokat.
Uprawniony wniosek o areszt
Według słowniczka karnego mieniem znacznej wartości jest mienie, które przekracza 200 tysięcy złotych. Schramm zaznacza, że także ewentualny wniosek o areszt dla Marcina P. w tej sytuacji może być uprawniony. Przepisy stanowią bowiem jasno, że w przypadku, gdy jakieś przestępstwo zagrożone jest karą od ośmiu lat pozbawienia wolności, to już to może być samoistną przesłanką do zastosowania najsurowszego środka zapobiegawczego.
Źródło: tvn24.pl/ps


