Radni prześwietlali wójtową pluskwę

Na środowej (29 bm.) sesji Rady Gminy wójt Daniel Fila nie chciał wiele mówić na temat afery podsłuchowej, o której usłyszała cała Polska. Fot. Autor

RANIŻÓW. Rada Gminy zdecydowała, że aferę podsłuchową zbada Komisja Rewizyjna.

– Ta cała sytuacja jest mocno żenująca. Pieniądze podatników zostały wydane na takie bzdury, jak urządzenie podsłuchowe. Media cały czas o tym piszą. Staliśmy się pośmiewiskiem na skalę województwa, a może i kraju – tak na środowej (29 bm.) sesji Rady Gminy grzmiał radny Karol Ozga, apelując do wójta Daniela Fili choćby o kilka słów komentarza w sprawie tzw. afery podsłuchowej. Wójt jednak milczał jak grób.

Przypomnijmy, że trzy tygodnie temu grupa mieszkańców gminy Raniżów odwiedziła rzeszowskie redakcje, przynosząc dowody na podsłuch: fakturę zakupu pluskwy i jej fotografię. Podsłuch znajdował na szafie Referatu Podatkowego od stycznia do kwietnia b.r. Znalazła go jedna z urzędniczek podczas podlewania kwiatków.

O wyjaśnienia sprawy na forum publicznym do wójta Fili apelował radny Karol Ozga. – Uważam, że pan wójt powinien wyjaśnić, jak naprawdę wyglądała ta sprawa, ponieważ w doniesieniach medialnych mamy bardzo dużo wersji. Z jednej strony słyszeliśmy, że pan wójt nie nabył urządzenia podsłuchowego, a jedynie sprzęt do wykrywania podsłuchów – wyliczał radny Ozga. – Następnie przeczytaliśmy, że zostało to zakupione ze środków własnych wójta, a potem zostało pokryte z pieniędzy podatników. W międzyczasie dowiedzieliśmy się, że w tym zakupie, oprócz wójta, brały udział także inne osoby. Media donoszą też, że pracownicy wiedzieli o istnieniu tego urządzenie. Jest więc wiele kwestii niespójnych, które wymagają wyjaśnienia i prosiłbym pana wójta, aby wreszcie zajął jednoznaczne stanowisko – apelował.

Radny Pruś: – Ta gmina nie jest aż taka zła…
Wójt Daniel Fila był jednak wyjątkowo małomówny. – Wyjaśnienia w tej sprawie udzieliłem na spotkaniu, na które zostałem zaproszony przez  przewodniczącego Rady Gminy. Zostało tam wypracowane stanowisko, nic więcej nie mam do powiedzenia – dodał.

Głos zabrał również radny Edward Pruś. – Sprawę znam tylko z prasy i też by mnie ciekawiło, jak to właściwie było. Medialne doniesienia troszkę mnie bulwersują. Ta gmina nie jest aż taka zła, ażeby była ona na ustach całej Polski.

Komisja rewizyjna nie będzie obiektywna?
Ostatecznie radni zdecydowali, że sprawę podsłuchów zbada Komisja Rewizyjna. – Ja mogę rozmawiać tylko o faktach, a one będą dopiero wtedy, kiedy komisja przedstawi mi protokół z kontroli i wypracowane wnioski – tłumaczył Jan Rzeszutek, szef Rady Gminy. – W  skład komisji rewizyjnej wchodzi pięć osób, z których trzy są związane z wójtem – ripostował radny Ozga. – Dlatego wydaje mi się, że opinia tej komisji nie będzie do końca obiektywna.

***
Widać było, że wójt Daniel Fila ma serdecznie dość tej sprawy. Nie skomentował jej na sesji, odmówił też wypowiedzi dziennikarzom. No cóż, można i tak… W każdym bądź razie podsłuchami ma teraz zająć się Komisja Rewizyjna. Czy podoła? Czy będzie obiektywna? Radny Karol Ozga ma wątpliwości. Zresztą nie tylko on.

Paweł Galek

11 Responses to "Radni prześwietlali wójtową pluskwę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.