
TARNOWIEC, JASŁO. Przyszłość przedsiębiorstwa wciąż jest bardzo niepewna.
W lipcu do Wydziału Gospodarczego Sądu Rejonowego w Krośnie wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej Huty Szkła Tarnowiec. Został zabezpieczony majątek dłużnika poprzez ustanowienie tymczasowego nadzorcy sądowego. Sąd nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji odnośnie złożonego wniosku. Dlaczego?
– Nowy prezes spółki wystosował do nas pismo, w którym zwrócił się o cofnięcie wniosku o upadłość – informuje Bogdan Uliasz, przewodniczący WG SR w Krośnie. – Wniosek ten podpisali dwaj członkowie zarządu, którzy zostali odwołani. Zwróciliśmy się do nich o złożenie oświadczeń, w których mają poinformować czy godzą się na cofnięcie wniosku, czy też popierają wniosek o ogłoszenie upadłości zakładu – dodaje.
Jaki będzie możliwy scenariusz?
Jeżeli byli członkowie zarządu poprą cofnięcie wniosku to sąd zapewne umorzy postępowanie w tej sprawie, natomiast jeśli nie zgodzą się na cofnięcie wniosku wówczas tymczasowy zarządca sądowy podejmie dodatkowe czynności. Zostanie wyznaczony termin rozprawy i wtedy sąd ostatecznie zdecyduje – okaże się czy ogłosi upadłość huty, czy też nie.
Przypomnijmy. 2 lipca PGNiG wstrzymało dostawę gazu do zakładu, piece wygaszono, produkcja została wstrzymana. W związku z podwyżką cen gazu zarządzający hutą szukali oszczędności. Została zawarta umowa z firmą Royal, której przekazano pracowników. Tylko w kwietniu firma ta wywiązała się z warunków umowy i załoga otrzymała wynagrodzenia w terminie, natomiast za maj nie wypłaciła pieniędzy załodze. 1 lipca rozwiązano umowę z firmą Royal i od tego dnia pracodawcą hutników stała się na powrót Huta Szkła Tarnowiec. Produkcja odbywała się tylko na jedną zmianę. Zarząd oznajmił, że w takiej sytuacji nie jest w stanie kontynuować działalności. Teraz hutnicy walczą w sądzie o zaległe wynagrodzenia i odprawy.
Wioletta Zuzak


