
KRAJ, PODKARPACIE. Brak umowy o pracę nie stanowi przeszkody w dochodzeniu należnej zapłaty.
– Nie każdy chce powiedzieć, że był na „sezonówce”, więc mówi, że pracował 3-4 tygodnie, a pracodawca mu nie płaci – mówi Wojciech Dyląg, rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Rzeszowie. Od początku roku wpłynęło tu ponad 250 podobnych zgłoszeń. Teraz, gdy kończy się okres prac sezonowych, problem narasta. Co poszkodowani pracownicy powinni zrobić w takiej sytuacji?
W komfortowej sytuacji są osoby pracujące na podstawie umowy o pracę. W takich wypadkach należy złożyć skargę do Państwowej Inspekcji Pracy. Sprawa jest bardziej skomplikowana przy umowie-zlecenie i umowie o dzieło.
– My w tym zakresie nie jesteśmy właściwi. Przy tych umowach cywilno-prawnych możemy ingerować tylko, jeśli chodzi o warunki pracy. Oszukanym pracownikom pozostaje jednak roszczenie przed sądem cywilnym – tłumaczy Dyląg. Przyznaje zarazem, że koszty postępowania sądowego (około 500 zł) powodują, że wiele osób rezygnuje z dochodzenia niewielkich kwot.
Również brak jakiejkolwiek umowy nie oznacza automatycznie, że wynagrodzenie przepada. Nielegalne zatrudnienie, czyli pracę na czarno, PIP zwalcza przy współpracy z ZUS-em. Oszukane osoby nie muszą się w takich przypadkach niczego obawiać. – To jest kwestia związana z legalnością zatrudnienia. W tym zakresie żadnych negatywnych skutków pracownik nie ponosi, bo całą odpowiedzialność przerzuca się na pracodawcę – mówi rzecznik rzeszowskiego oddziału PIP.
Osobom oszukanym na wynagrodzeniu za granicą dużo łatwiej i szybciej dochodzić swoich praw, jeśli pracodawca ma siedzibę w Polsce. W przeciwnym wypadku Państwowa Inspekcja Pracy może jedynie poinformować instytucje łącznikowe w innym państwie, a całe dochodzenie trwa zdecydowanie dłużej.
Zostałeś oszukany przez pracodawcę? Chcesz podzielić się swoją historią? Prosimy pisać na adres arogowski2007@gmail.com lub dzwonić pod nr. tel. 017 747 08 47.
Arkadiusz Rogowski



2 Responses to "Pracodawca nie zapłacił? Walcz o swoje!"