
RZESZÓW. Jazda po remontowanej drodze wymaga dużej ostrożności.
– Jak jechać po dwupasmowym rondzie, na którym nie ma namalowanych pasów? – pyta nas pani Janina z Rzeszowa. – Ostatnio jechałam przez rondo przy skrzyżowaniu ulic Kotuli i Wiktora, które jest przecież dwupasmowe i doszłoby do kolizji, bo kierowca jechał jego środkiem – opowiada. – Jak powinnam się właściwie zachować?
Rondo (nazwane na cześć Witolda Pileckiego), o którym mowa, od kilku miesięcy powstaje u zbiegu ulic Wiktora, Kotuli i Wyspiańskiego. Zgodnie z projektem rondo ma być dwupasmowe. Jednak nie wszyscy kierowcy potrafią to dostrzec i faktycznie często poruszają się po nim jakby było jednopasmowe. W związku z tym, że prace nad wykonaniem inwestycji cały czas trwają, pasy nie są jeszcze namalowane. Jak zatem się zachować?
Jechać czy czekać
– Pasy mogą, ale nie muszą być namalowane – zaznacza podkom. Janusz Trzeciak, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Rzeszowie. – Terminy namalowania pasów zależą od ustaleń między zamawiającym a wykonawcą – wyjaśnia. – Wjeżdżając na rondo zawsze trzeba ustąpić pierwszeństwa pojazdowi, który się na nim znajduje – dodaje. Oznacza to zatem, że kierowca może jechać nawet środkiem ronda, a my (włączający się do ruchu okrężnego) musimy poczekać, aż przejedzie.
Podobnie sytuacja wygląda na ulicy Podkarpackiej, która została poszerzona do czterech pasów ruchu. I w tym przypadku nie każdy kierowca o tym wie, dlatego wielu wpada w zakłopotanie i zajmuje dwa pasy, blokując ruch. – W tym przypadku raczej używa się pojęcia “zajechania drogi” – zaznacza Trzeciak.
Prace nad budową ronda zakończą się w listopadzie. Ulica Podkarpacka ma być gotowa do końca września.
Ewelina Nawrot



2 Responses to "Brak pasów na jezdni może doprowadzić do stłuczki"