Premier chce więcej posłanek

Współzałożycielka Unii Demokratycznej, założycielka pierwszej Grupy Parlamentarnej Kobiet, była posłanka, Barbara Labuda została laureatką Nagrody Specjalnej Kongresu Kobiet. Fot. PAP

WARSZAWA. Uczestniczki IV Kongresu Kobiet zgłosiły długą listę postulatów.

Donald Tusk, który w sobotę był gościem IV Kongresu Kobiet,  zapowiedział, iż rząd chce, by na listach wyborczych było więcej niż tylko 35 proc. kobiet.

Premier zapewnił, że postulaty wygłoszone podczas Kongresu Kobiet będą uwzględniane. Mówił m.in., że chciałby, by na listach wyborczych było więcej niż tylko 35 proc. kobiet. Poinformował też, że powstanie projekt zmiany przepisów dotyczący budowania list wyborczych tzw. metodą suwakową, która zakłada naprzemienne umieszczanie na nich mężczyzn i kobiet. – Tak, aby te miejsca “biorące” (pierwsze miejsca na listach, zwiększające szanse na otrzymanie mandatu – red.) były nie tylko dla facetów, tak jak to jest w większości partii do tej pory – podkreślił Tusk.

Powiedział, że co do parytetu lub kwot w przypadku spółek publicznych, będą jeszcze rozmowy. Kongres Kobiet domaga się, by w zarządach i radach nadzorczych spółek publicznych było 40 proc. kobiet.

Wśród postulatów IV Kongresu Kobiet znalazły się także m.in.: liberalizacja ustawy antyaborcyjnej, zapewnienie instytucjonalnej opieki dla małych dzieci, refundacja zapłodnienia in vitro, bezpłatna antykoncepcja oraz edukacja seksualnej w szkołach. Poza tym kobiety domagają się stworzenia i finansowania sieci wiejskich centrów edukacyjno-kulturalnych, a także szybkiej ratyfikacji Konwencji Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Źródło: TVN24/ps

3 Responses to "Premier chce więcej posłanek"

Leave a Reply

Your email address will not be published.