
DĘBICA. Nie tylko autostrada stoi odłogiem.
Mieszkańcy poddębickich miejscowości z niepokojem patrzą na lokalne drogi. W Jaźwinach, Bobrowej, Woli Wielkiej, Wiewiórce, Róży czy Jarząbkach drogi zostały uszkodzone lub wręcz zniszczone podczas budowy autostrady i nie wiadomo kto kiedy i za czyje pieniądze je naprawi.
Nie chodzi tu wcale o podrzędne drogi polne ale o drogi powiatowe i gminne kiedyś asfaltowe a dziś przypominające krajobraz księżyca. Asfalt jest popękany, zieją w nim głębokie i rozległe dziury, pobocza są poobrywane. Mało tego mieszkańcy obawiają się co będzie gdy nadejdą jesienne słoty i drogi zamienią się w błotniste bajora nie do pokonania samochodem osobowym.
Drogi te powinien utrzymywać i naprawiać Wykonawca odcinka autostrady Tarnów – Dębica. Firma budująca tą część autostrady podpisywała umowy z samorządami na wykorzystanie tych dróg podczas budowy. W zamian za to po zakończonych pracach wszystkie lokalne drogi wykorzystane podczas budowy miały zostać wyremontowane.
Tu zaczyna się problem. Firma Hydrobudowa, która budowała ten odcinek, już go nie buduje bo GDDKiA rozwiązała z nią umowę. Mało tego Hydrobudowa znajduje się w stanie upadłości likwidacyjnej co dodatkowo komplikuje egzekwowanie od niej postanowień umów z samorządowcami.
W tej chwili przygotowywany jest przetarg na dokończenie budowy. Firma, która przejmie schedę po Hydrobudowie będzie podpisywać z samorządowcami nowe umowy i nie przejmie automatycznie zobowiązań upadłej firmy wobec lokalnych dróg. Może się więc okazać, że część dróg pozostanie nie wyremontowana przez nowego wykonawcę, który nie będzie chciał z nich korzystać.
Rzeszowski oddział GDDKiA odcina się od sprawy mówiąc, że stronami są tutaj samorządy i Hydrobudowa, na której mimo upadłości ciążą obowiązki wynikające z umów z samorządami. Teraz samorządom pozostaje tyko wystąpić z roszczeniami do syndyka masy upadłościowej.
Artur Getler



One Response to "Autostrada zniszczyła lokalne drogi"