
KRAJ, PODKARPACIE. W Polsce możliwość wyboru pomiędzy lekcjami etyki a religii w szkołach istnieje od 1992 roku. Problem w tym, że nie wszyscy dyrektorzy szkół dostosowują się do tych przepisów.
Początkiem września pisaliśmy, że pod I Liceum Ogólnokształcącym działacze Ruchu Palikota rozdawali młodzieży ulotki informujące o możliwości wyboru zajęć etyki zamiast religii. Ten temat poruszył wielu naszych czytelników. Postanowiliśmy go kontynuować i sprawdzić, czy szkoły dostosowują się do wymagań Ministerstwa Edukacji.
– Szkoła już podczas rekrutacji powinna prosić o decyzję, które zajęcia dziecko wybierze – informuje Mariola Kiełboń z Kuratorium Oświaty.
Zadzwoniliśmy do dyrektorów wybranych szkół z zapytaniem, jak ta sytuacja wygląda w ich szkole.
– Na piątkowym spotkaniu z rodzicami poinformowaliśmy ich o możliwości wyboru etyki – mówi Irena Baran, dyrektor Zespołu Szkół Gospodarczych w Rzeszowie. – Mamy na razie deklaracje 4 osób. Wciąż czekamy, bo jeszcze nie wszyscy uczniowie mieli godziny wychowawcze, a zwykle na nich deklarują czy chcą chodzić na religię czy etykę.
Dyrektor IV LO, Grażyna Sabit powiedziała nam, że informowała rodziców, ale nie ma żadnych chętnych. Jest to zadziwiające, zwłaszcza że tydzień wcześniej rozmawialiśmy z uczniami tej szkoły, którzy nie wiedzieli o takiej możliwości.
– Na pewno znajdzie się przynajmniej kilkanaście chętnych osób – powiedziała nam tydzień temu Ania, uczennica IV LO. – Choć część pewnie zrezygnuje, bo dyrektorka uczy matmy i lepiej z nią nie zadzierać.
Nie walcz ze szkołą – jest alternatywa
Ewentualnego konfliktu z dyrektorem nie bała się Klaudia Marzec, obecnie absolwentka I LO, choć nie sądziła, że domaganie się swoich praw w szkole może zrodzić konflikt. Próbowaliśmy się skontaktować z dyrektorem, jednak za każdym razem jest zajęty lub niedostępny.
– Problemów, które niesie ze sobą próba wywalczenia lekcji etyki doświadczyłyśmy na własnej skórze – opowiada Klaudia. – Już na samym początku ze strony nauczycieli pojawiły się głosy pytające czy musimy “robić szkole taki wielki problem”.
Po długich walkach odpuściły sobie, nawiązały kontakt z prof. Romaną Kolarzową z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Prowadziła z nimi cotygodniowe zajęcia, które choć odbywały się w piątek w godzinach popołudniowych i wymagały wcześniejszego przygotowania się na nie, to cieszyły się dużym zainteresowaniem. Spotkania będą kontynuowane w tym roku.
Na maila etyka.rzeszow@op.pl mogą pisać wszyscy zainteresowani uczestnictwem.
Blanka Szlachcińska



4 Responses to "Religia czy etyka?"