
KOLBUSZOWA. Oznakowanie ulic na terenie miasta jest w opłakanym stanie.
– Stan oznakowania i tablic informacyjnych na ulicach Kolbuszowej jest fatalny – alarmuje Józef Fryc, wiceszef Rady Miejskiej. Znaki “stop”, “ustąp pierwszeństwa”, nakazujące skrętu w lewo, są w stanie bardzo opłakanym, albo ich w ogóle nie ma. Przez to zmienia drogę podporządkowaną na główną i odwrotnie – twierdzi Fryc.
O uzupełnienie oznakowań miejskich skrzyżowań apelował z kolei radny Tadeusz Guzek. – Chodzi mi szczególnie o krzyżówki ulic z ul. Obrońców Pokoju – precyzował.
Urzędnicy przyznają, że stan oznakowania kolbuszowskich ulic do idealnych nie należy, ale również zapewniają, że robią wszystko, aby ten stan zmienić. – Na bieżąco wymieniamy tarcze znaków drogowych i słupki – mówi Elżbieta Lis, kierownik Referatu Gospodarki i Budownictwa w magistracie. – To jednak jest proces wieloletni – zaznacza.
W podobnym tonie wypowiada się Andrzej Andryś, dyrektor Zakładu Usług Komunalnych – Wymieniliśmy większość słupków, które… zagrażały bezpieczeństwu. “Obsłużyliśmy” też Osiedle Budowlanych, gdzie postawionych jest kilka znaków. Jest wiele ulic, na których są wymienione tarcze – wylicza. – Realizujemy to sukcesywnie. Następnym naszym celem jest osiedle przy szpitalu. Będziemy tam wymieniać tablice i słupki.
Paweł Galek


