
RZESZÓW. Mieszkańcy osiedla Drabinianka mogą odetchnąć z ulgą, bo skończyły się pożary.
We wtorek w godzinach popołudniowych policjanci zatrzymali osobę podejrzewaną o serię podpaleń na działkach znajdujących się przy al. Powstańców Warszawy. – Na razie ustalamy czy ta osoba ma jakikolwiek związek z pożarami, dlatego nie mogę udzielić więcej informacji – mówi podkomisarz Adam Szeląg z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Od godziny 21.30, w poniedziałek strażacy nie odnotowali w tym miejscu żadnego pożaru.
O sprawie grasującego po ogródkach działkowych podpalacza Super Nowości pisały dwukrotnie jako jedyne. Zarówno działkowcy jak i mieszkańcy osiedla Drabinianka obawiali się o własne mienie, zdrowie, a nawet życie. We wtorek od rana na terenach, gdzie wybuchło 7 pożarów w ciągu dwóch dni, pojawili się policjanci z patrolówki, którzy legitymowali kręcące się w podejrzany sposób, po działkach osoby.
Podkomisarz Adam Szeląg, z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie zapewniał nas, że na działkach działali także policjanci po cywilnemu. Funkcjonariuszom zależało na złapaniu piromana, bo co prawda płonęły altanki i wysokie świerki, ale mogło dojść także do narażenia zdrowia i życia ludzi.
– Nie chcemy na razie udzielać żadnych informacji o człowieku, którego zatrzymaliśmy, bo jest on osobą podejrzewaną i chcemy dokładnie sprawdzić jaki ma związek z pożarami – tłumaczy podkomisarz Szeląg. Należy jednak domyślać się, że mężczyzna nie został zatrzymany za spacery po działkach, a jeżeli jest rzeczywiście podpalaczem to odpowie za swoje czyny.
We wtorek właściciel terenu mówił nam, że pod koniec tygodnia powinien rozpocząć prace związane z uprzątnięciem terenu i rozbiórką altanek. Jeśli do tego dojdzie, nawet gdyby znalazł się inny naśladowca podpalacza, to nie będzie miał już okazji wzniecić pożaru na tym terenie.
Grzegorz Anton



2 Responses to "Domniemany podpalacz w rękach policjantów!"