Tadeusz Ferenc nie przeprosi

- Działania prezydenta Tadeusza Ferenca oceniam jako niewłaściwie i nieprofesjonalnie, co zapewne wynika z braku wiedzy o przyczynie zróżnicowania cen paliw w różnych regionach kraju - mówi Jan Fuks, właściciel stacji paliw z Sanoka. Fot. Archiwum

RZESZÓW, SANOK. Prezydent Rzeszowa stanie przed sądem z powodu paliw?

Trwa spór pomiędzy Tadeuszem Ferencem, prezydentem Rzeszowa, a Janem Fuksem, właścicielem stacji paliw w Sanoku. Prezydent oskarża stacyjniaków o zawyżanie cen paliw. Ci z kolei zgłosili jego działania do prokuratury. Prezydent nie zamierza jednak przepraszać i podtrzymuje swój punkty widzenia.

Cała sprawa zaczęła się od listów, jakie prezydent Ferenc rozsyłała do właścicieli stacji na Podkarpaciu. Oskarżał ich o zawyżanie cen paliw. Zdaniem prezydenta, podkarpackie stacje nie reagowały na obniżki paliw w hurcie.

Z kolei stacyjniacy zgłosili sprawę do prokuratury. Podejrzewają prezydenta o działanie w zmowie z koncernami paliwowymi i atakowanie niezależnych właścicieli stacji. Do tego w doniesieniu znajduje się sugestia, że Tadeusz Ferenc rozsyła listy na koszt ratusza, marnując w ten sposób publiczne pieniądze w celu kreowania swojego wizerunku.

Odbyło się już spotkanie przedstawicieli obydwu stron. Jednak prezydent Rzeszowa trwa przy swoim i twierdzi, że marże podkarpackich stacyjniaków są zbytu duże. Z jego wypowiedzi wynika, że nie zamierza przepraszać.

– Nieuczciwe, moim zdaniem, jest działanie prezydenta Ferenca, który w  swoich wypowiedziach podaje że marże wynoszą 41 gr na litrze paliwa i że jego zdaniem 20 groszy to już, i tak za duża marża – mówi Jan Fuks.

Polska Izba Paliw Płynnych sporządziła wyliczenia, z których wynika, że sprzedaż paliw to koszty w wysokości 38 gr/litr. W tym wyliczeniu nie kalkulowano zysku. Natomiast Prezydent Ferenc twierdzi, że 20 groszy to za dużo. – Ja się pytam, skąd prezydent wie, że to za dużo? – denerwuje się jeden z rzeszowskich stacyjniaków. – Tak samo ja mogę powiedzieć, że uważam, że to on zarabia za dużo.

Artur Getler

8 Responses to "Tadeusz Ferenc nie przeprosi"

Leave a Reply

Your email address will not be published.