
PODKARPACIE. Niewinne “przejechanie” gwoździem np. po drzwiach auta może kosztować właściciela nawet kilka tysięcy złotych.
Nie ma dnia, żeby ze zwykłej głupoty lub złośliwości ktoś nie porysował auta. Np. w środę, w biały dzień na ul. Jagiellońskiej w Sanoku 43-latek zarysował lakier maski, lewe przednie i tylne drzwi oraz tylny błotnik. Pomijając, że był pijany, właściwie nie wiadomo, dlaczego to zrobił. Co ciekawe, im droższe auto, tym często więcej rys. Stare auta zwykle nie interesują wandali.
Rysowanie aut polega często na “lokalnym patriotyzmie parkingowym”, czyli nie będzie mi żaden obcy parkował na moim miejscu. Zdarza się jednak, że ktoś ot tak dla “zabawy” porysuje komuś auto. Bardzo trudno zatrzymać takiego wandala, bo nawet idąc ze śmieciami może trzymać w dłoni gwóźdź i przeciskając się pomiędzy samochodami porysować nasze auto. W Sanoku się udało, bo 30-letni właściciel samochodu sam złapał pijanego 43-latka, który zniszczył mu auto. Straty wyniosły ponad 2 tys. zł.
Z kolei w Rzeszowie policjanci zatrzymali swoistego rekordzistę. escortannonce.net. 44-letni mężczyzna porysował w dwa dni… 11 samochodów na parkingu przy ul. Szwoleżerów w Rzeszowie. Straty wyceniono na 13 tys. zł. – Sąd uznał, że ma zapłacić 4 tys. zł grzywny i naprawić szkody. Nie zgadzamy się z decyzją sądu i uważamy, że mężczyzna powinien otrzymać wyższa karę, dlatego odwołaliśmy się od wyroku – mówi Łukasz Harpula, z-ca szefa Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.
Wielu kierowców bagatelizuje rysowanie samochodów i nie zgłasza tego typu spraw policjantom, a to błąd. – Porysowanie auta to uszkodzenie mienia, a funkcjonariusze mają obowiązek przyjąć takie zgłoszenie – wyjaśnia mł. asp. Anna Oleniacz, z Komendy Powiatowej Policji w Sanoku. Złapany delikwent według kodeksu karnego podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności, a nawet może trafić za kraty do roku czasu.
***
Ciężko mi zrozumieć ludzi, którzy popełniają przestępstwa, ale jeszcze jakoś potrafię zrozumieć np. złodzieja, który kradnie dla jakiś swoich korzyści. Nigdy jednak nie mogłem zrozumieć ludzi, którzy niszczą dla samego niszczenia. I uważam choć to nie realne, że takim idiotom powinno się publicznie łamać ręce lub najlepiej obcinać dłonie, żeby zapamiętali na całe życie, że nie niszczy się cudzego mienia. A przynajmniej należałoby takich ludzi wysyłać na rok do kamieniołomów, gdzie pracowaliby od świtu do zmierzchu, o przysłowiowej kromce chleba i wodzie. Może wówczas zrozumieliby swoja głupotę.
Grzegorz Anton



26 Responses to "To prawdziwa plaga. Złośliwie rysują auta!"