
KROSNO. W spółce trwa zaciskanie pasa.
Choć Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Krośnie ma dodatni wynik finansowy, to jednak sytuacja firmy wciąż jest trudna. Aby krośnieńskie PKS mogło sprawnie funkcjonować na niełatwym rynku przewozowym konieczne jest podjęcie radykalnych działań w celu ratowania spółki. I nowy prezes takowe działania podjął. Efekt? Pensje wszystkich pracowników zostały obniżone o blisko 20 procent. Na tym jednak nie koniec zmian. Szykuje się bowiem także redukcja zatrudnienia.
Wszyscy pasażerowie PKS-u odetchnęli z ulgą, gdy dowiedzieli się, że 26 sierpnia br. tuż przed północą zostało podpisane porozumienie oznaczające koniec trwającego w sumie pięć dni strajku okupacyjnego. Dzień później, 27.08, kierowcy wrócili do pracy. I od tamtego czasu autobusy tej spółki znów kursują normalnie, czyli zgodnie z rozkładem jazdy. A głównym powodem strajku było zwolnienie w trybie dyscyplinarnym przewodniczącego zakładowej “Solidarności” Eugeniusza Szczambury.
Prezes PKS-u: – Obniżka pensji i zwolnienia są konieczne
– Końcem września br. zostało podpisane porozumienie ze związkami zawodowymi dotyczące obniżenia wynagrodzenia wszystkich pracowników spółki o 16 procent oraz zawieszenia części układu zbiorowego pracy w zakresie między innymi nagród. Efektem takiego działania będą oszczędności w wysokości 120 tysięcy złotych miesięcznie – wyjaśnia Janusz Fudała, prezes PKS Krosno – Cieszy mnie, że załoga okazała się wyrozumiała i zaakceptowała te warunki dla dobra własnego i firmy, w której pracują – zaznacza. Aktualnie w PKS-ie jest zatrudnionych w sumie 240 osób. Jednak, aby firma przetrwała, konieczne są zwolnienia. Ile osób straci pracę? – Planowana jest redukcja zatrudnienia o 10 etatów – odpowiada Janusz Fudała.
Redukowane są nierentowne kursy
Prezes Fudała podkreśla, że niezwykle istotne jest uregulowanie zaległych zobowiązań i utrzymanie płynności firmy do stycznia 2013 roku. Jakie jeszcze inne działania są podejmowane w celu ratowania przedsiębiorstwa? – Na początku października br. zredukowane zostały nierentowne kursy (w sobotę i niedzielę). Będą również sukcesywnie likwidowane kursy niedochodowe w dni robocze. Szacujemy, że tych kursów będzie mniej o 10 procent. Aktualnie trwają jeszcze analizy – wyjaśnia Janusz Fudała.
Na nowe autobusy potrzebny kredyt
– Podczas wakacji nastąpił w spółce spadek przychodów. Aby spłacić zadłużenie z okresu wakacyjnego musimy mieć znaczny wynik finansowy – mówi prezes. – Jeśli uda się nam uzyskać kredyt bankowy, wówczas możliwe będzie odnowienie taboru. Planujemy zakup od 3 do 5 małych autobusów – informuje Janusz Fudała.
Rozwiązać problem “dzikich przewozów”
Prezes zaznacza, że aktualnie jeden z największych problemów dotyczy nieuczciwej konkurencji. – Często zdarza się, że na naszych przystankach zatrzymują się prywatni przewoźnicy i odjeżdżają 5 minut przed autobusem PKS-u. Bywa także, że tacy przewoźnicy kursują bez rozkładu jazdy. Skutek? Przez stosowanie takich działań przez konkurencję my tracimy pasażerów – mówi prezes Fudała. – Zastanawiamy się nad tym, jakie podjąć działania, aby uregulować rynek przewozów i rozwiązać problem “dzikich przewozów” – dodaje na koniec.
Wioletta Zuzak



5 Responses to "Zwolnienia i cięcia pensji w krosnieńskim PKS-ie"