
GAWŁUSZOWICE. Zbigniew Tymuła: – Nie miałem wpływu na trasę tego chodnika.
W czasach, gdy budowanie publicznej drogi przy podwórzu wójta bądź radnego stało się normą, szokować mogą słowa Zbigniewa Tymuły, radnego powiatu mieleckiego. Otóż jest on zbulwersowany faktem, że przy jego posesji w Gawłuszowicach pojawił się chodnik. Wystosował w tej sprawie nawet oficjalne pismo do wójta Jana Nowaka, interpelował również do starosty powiatu, Andrzeja Chrabąszcza.
Chodnik, który tak oburzył radnego Zbigniewa Tymułę, wybudowano przy drodze wojewódzkiej nr 982 Jaślany-Szczucin. Ciąg dla pieszych rozpoczyna się od strony Zespołu Szkół w Gawłuszowicach i biegnie w kierunku mostu na Wisłoce.
W pewnym momencie, akurat tuż przed posesją radnego powiatu, chodnik przechodzi na drugą stronę ulicy. – Oczywiście pojawiły się liczne głosy, że stało się tak na mój wniosek, co chciałbym zdecydowanie zdementować. Ja również zastanawiam się, co kierowało projektantem w podjęciu takiej decyzji – zapewnia Zbigniew Tymuła.
– Dlatego skierowałem do wójta gminy Gawłuszowice, Jana Nowaka, pismo w celu podania przyczyny tego stanu rzeczy. Jest to kwestia, która budzi poważne wątpliwości. Dlatego poprosiłem o upublicznienia jej najlepiej w regionalnych mediach – dodaje.
Paweł Galek



One Response to "Radny oburzony… chodnikiem przy swojej posesji"