
RZESZÓW. Ponad rok temu kobieta złamała rękę, bo zarządca budynków, mimo ciążącego na nim obowiązku, nie usunął z chodnika śniegu i lodu.
Renata Gil od roku i dziewięciu miesięcy bezskutecznie domaga się odszkodowania od rzeszowskiego Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych za złamaną rękę. W styczniu 2011 roku przyjechała do rodziny w Rzeszowie i przechodząc po oblodzonym chodniku przy ul. Śniadeckiego pośliznęła się i upadła. Od MZBM żąda rekompensaty za leczenie i rehabilitację, bo administracja nie wywiązała się ze swojego obowiązku i nie usunęła z chodnika śniegu i lodu.
Do przykrego zdarzenia doszło 7 stycznia ub. roku. Trzy dni później Danuta Gil, mieszkanka Przemyśla, wysłała pismo do dyrekcji MZBM w Rzeszowie informując, że za cierpienie i niezdolność do normalnego życia należy się jej odszkodowanie w kwocie 6 tys. zł. 20 stycznia otrzymała pismo z Rejonu Obsługi Mieszkańców nr 1 MZBM, w którym kierownik Grażyna Pragłowska-Pyrek powiadomiła ją, że “sprawa odszkodowania nastąpi po zakończeniu okresu leczenia i rehabilitacji”.
Danutę Gil poproszono jedynie o przesłanie świadectwa lekarskiego z informacją o stanie zdrowia po zakończeniu leczenia. Niestety, mimo dostarczenia lekarskich dokumentów poświadczających, że doszło do złamania ręki oraz o jej leczeniu i rehabilitacji, dyrekcja MZBM do dzisiaj nie wypłaciła odszkodowania.
– Czy pani Danuta Gil otrzyma odszkodowanie? – zapytaliśmy przedstawiciela Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych.
– Wkrótce zostanie zawarte porozumienie między ubezpieczycielem, a panią, która uległa wypadkowi – poinformowała nas Maria Pięciak, główna księgowa w MZBM w Rzeszowie. – Odszkodowanie zostanie jej wypłacone.
Mariusz Andres



One Response to "Żąda odszkodowania za złamanie ręki"