Mieszkańcy Jasła chcą zlikwidować Straż Miejską!

Akcja blokowania przenośnego fotoradaru. Fot. Archiwum

JASŁO. – Fotoradary powinny spełniać rolę prewencyjną, a nie jak u nas “łapanek z ukrycia” – twierdzą inicjatorzy akcji “Jasło bez Straży Miejskiej”.

– Naszym celem nie jest łupienie kierowców – zapewnia Komendant Straży Miejskiej w Jaśle Ryszard Mastej. Od początku października młodzi jaślanie protestują przeciwko jej działaniom, twierdząc, że zamiast na bezpieczeństwie, strażnicy miejscy skupiają się na łapankach i nękaniu ludzi. Protest zaczęli od blokady przenośnego fotoradaru, a skończą prawdopodobnie po rozpisaniu referendum w sprawie likwidacji Straży Miejskiej. – Uważam, że przytłaczająca większość byłaby za jej likwidacją – mówi Bogdan Makowski, inicjator akcji “Jasło bez Straży Miejskiej”.

Młodzi jaślanie sprzeciwiają się reperowaniu budżetu miasta mandatami. Twierdzą, że SM musi wlepić w tym roku ok. 15 tysięcy mandatów, bo plan dochodu z mandatów został ustalony na 1,1 mln zł. Zapytaliśmy w Urzędzie Miasta czy to prawda? – Kwota ta obejmuje wszystkie mandaty pochodzące z fotoradaru i innych wykroczeń popełnionych na terenie m. Jasła – informuje Anna Janiga-Szeleszkiewicz z Kancelarii Burmistrza Miasta. Do końca września br. dochody Jasła z tego tytułu wyniosły 740 tys. zł, a więc nieco poniżej zakładanego planu. Komendant Mastej twierdzi natomiast, że “takiego planu nie ma, a przynajmniej nic o nim nie wiem”.

Kolejnym argumentem członków akcji za likwidacją SM są straty finansowe w budżecie Jasła. – Utrzymanie SM kosztuje 1,6 mln zł (…) Ewidentnie nękają ludzi, żeby zarobili na swoje wypłaty – twierdzą (średnie wynagrodzenie 30 pracowników SM w Jaśle wynosi 2.606,61 zł). – W tym roku podniesiony ma zostać podatek od nieruchomości, co ma przynieść 800 tys. zł, dlatego chcemy ich nauczyć, żeby zaczęli od oszczędności – mówi Makowski.

Komendant Mastej przyznaje, że akcja młodych jaślan “napsuła mu krwi”, a zarazem, że “podchodzi do niej z pełnym spokojem”. – To incydent wąskiej grupy ludzi, a ich zarzuty to kłamstwa – twierdzi, a jako argument podaje, że od początku roku fotoradar zrobił 8 tys. zdjęć, z których co ósme skończyło się pouczeniem. – To mogły być mandaty – mówi. Twierdzi, że SM działa zgodnie z prawem, a za mandaty winni są kierowcy.

Do akcji “Jasło bez Straży Miejskiej” na portalu społecznościowym facebook przyłączyło się już ponad 1600 osób. – W naszej opinii fotoradary powinny spełniać rolę prewencyjną, a nie jak to dzieje się w przypadku jasielskiego fotoradaru, funkcję “łapanek z ukrycia”. Jego wykorzystanie do kontroli radarowej z ukrycia mija się całkowicie z celem – twierdzą. Chcą, by o przyszłości Straży Miejskiej zadecydowało referendum i zapowiadają akcję zbierania podpisów wśród mieszkańców.

***
“Super Nowości” od początku stoją na stanowisku, że planowanie ogromnych sum jakie mają zostać złupione z kierowców, by następnie trafić do budżetu, świadczą o chorym państwie w jakim żyjemy. Jeśli fotoradary nie służą poprawie bezpieczeństwa, a jedynie polowaniu na nasze portfele, to obywatelskie nieposłuszeństwo jest w takich przypadkach całkowicie uzasadnione!

Arkadiusz Rogowski

19 Responses to "Mieszkańcy Jasła chcą zlikwidować Straż Miejską!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.