Nawet 10 lat więzienia grozi znanemu chirurgowi

Prokuratura apelacyjna postawiła byłemu konsultantowi w dziedzinie chirurgii 24 zarzuty. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. 24 zarzuty, w tym 7 przypadków żądania korzyści majątkowych i 4 oszustwa postawiła prokuratura apelacyjna byłemu konsultantowi w dziedzinie chirurgii.

– 150, 250 i 350 zł płacili pacjenci doktorowi za badania zlecane w prywatnym gabinecie, a wykonywane w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie, czyli w ramach kontraktu z NFZ – mówi Damian Mirecki, Szef Wydziału V Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. – W sumie doktorowi M. postawiliśmy 24 zarzuty, 20 z nich o charakterze korupcyjnym na kwotę 12 tys. 100 zł. Śledztwo w tej sprawie zostało przedłużone jeszcze do 1 grudnia. Przestępstwo jest zagrożone karą od 6 miesięcy do, w przypadku żądania korzyści majątkowych, nawet 10 lat pozbawienia wolności.

– Mój klient nie przyznaje się do żadnego ze stawianych mu zarzutów, póki co nie będę się więc do nich odnosił. Z tego co wiem, bo na poniedziałkowym przesłuchaniu nie byłem, śledztwo zmierza już ku końcowi – mówi Jerzy Andrzej Borcz, mecenas doktora Piotra M.

Stracił imię i stanowisko, może stracić wolność?
57-letniemu chirurgowi postawiono łącznie 24 zarzuty, z czego większość dotyczy przyjmowania łapówek, które miał przyjmować od operowanych przez siebie pacjentów. Według śledczych 7 z tych łapówek zostało wręczonych na żądanie lekarza. – Żądanie korzyści majątkowych zagrożone jest karą od 6 miesięcy do 10 lat pozbawienia wolności – mówi prokurator.

Doktorowi jeszcze w 2011 roku postawiono zarzut oszustwa. Miał wtedy nakłonić właściciela restauracji do poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Chodziło o wystawienie faktury na usługę cateringową, która w rzeczywistości nie została wykonana. Fakturę na prawie 1 tys. zł przedstawiła swoim przełożonym przedstawicielka firmy farmaceutycznej jako potwierdzenie spotkania z lekarzem w ramach tzw. sponsoringu. Potem doszły trzy zarzuty oszustwa w stosunku do pacjentów, od których dr M. pobierał opłaty od 150 do 350 zł za badania wykonywane w szpitalu i finansowane przez NFZ.

Piotr M. został zatrzymany w pierwszych dniach listopada 2011 roku. Został wówczas aresztowany, ale później opuścił areszt za poręczeniem majątkowym. Stracił funkcję konsultanta wojewódzkiego i stanowisko ordynatora. Obecnie pracuje jako chirurg w Szpitalu MSW w Rzeszowie.

Anna Moraniec

9 Responses to "Nawet 10 lat więzienia grozi znanemu chirurgowi"

Leave a Reply

Your email address will not be published.