
KOLBUSZOWA. Nie będzie zmian przestrzennych pod kątem budowy farm wiatrowych.
Wszystko wskazuje na to, że firma Aquillo nie będzie budować wiatraków na terenie gminy Kolbuszowa (Kolbuszowa Górna i Werynia). Burmistrz Jan Zuba wysłał do inwestora pismo, w którym informuje, że nie będzie podejmował jakichkolwiek działań, związanych ze zmianą zagospodarowania przestrzennego pod kątem budowy elektrowni wiatrowych. Swoją odmowę Zuba wyjaśniał brakiem zgody mieszkańców.
O piśmie do firmy Aquillo burmistrz Jan Zuba poinformował podczas spotkania zorganizowanego przez Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju i Promocji Wsi Werynia. – Nie będzie dalszych rozmów z tym inwestorem i żadnym innym, który pojawił się w naszej gminie, ponieważ wiemy, jakie zdanie na ten temat mają mieszkańcy – przekonywał Zuba.
Przypomnijmy, że Społeczny Komitet Obrony Przed Elektrowniami Wiatrowymi zebrał około dwa tysiące podpisów osób, głównie mieszkańców Weryni i Kolbuszowej Górnej, którzy sprzeciwiają się budowie wiatraków. Wielu uważa, że negatywnie wpłynie to na ich zdrowie i środowisko naturalne, a do tego drastycznie spadnie cena nieruchomości. Na zbieraniu podpisów się nie skończyło, ludzie osobiście “odwiedzili” radnych i urzędników.
Zjawili się na jednej z ostatnich sesji Rady Miejskiej. Burmistrz Jan Zuba zapewniał ich, że farm wiatrakowych w gminie nie będzie. – Wpłynął do nas wniosek firmy Aquillo z prośbą o sporządzenie zmian zagospodarowaniu przestrzennym pod kątem budowy farm wiatrowych – mówił. – Wniosek ten zostanie oceniony negatywnie – zapowiadał Zuba.
***
To, że burmistrz odmówił Aquillo zmian przestrzennych wcale nie oznacza, że wiatraków w gminie Kolbuszowa nie będzie. Już dzisiaj widać maszt jednego z nich (okolice Weryni). Buduje go firma Fitcom, dla której w 2009 roku magistrat zmienił zagospodarowanie, nie przeprowadzając przy tym konsultacji społecznych.
Paweł Galek


