
PODKARPACIE. Ministerstwo sprawiedliwości chce odebrać strażnikom więziennym część umundurowania, a za poczynione oszczędności poprawić warunki bytowe więźniów.
– Projekt rozporządzenia resortu zakłada rezygnację z mundurów służbowego i wyjściowego letniego, nauszników i rękawiczek letnich (zastąpione będą parą całorocznych, które mają się sprawdzać w temperaturze plus i minus 30 stopni Celsjusza). Chcą odebrać nam nawet przydział ręcznika frotte, więc po 12 godzinnym dyżurze będziemy mogli się odświeżyć, ale nie będziemy mieli się czym wytrzeć – mówi mł. chor. Robert Moskal, przewodniczący Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa Okręgu Rzeszowskiego.
Funkcjonariusze są rozgoryczeni planowanymi ograniczeniom, ponieważ zaoszczędzone pieniądze mają być, jak czytamy w rozporządzeniu, “przeznaczone na poprawę warunków pobytu więźniów”.
Więźniowie listy piszą….
W kraju jest 27,5 tys. funkcjonariuszy więziennych, w okręgu rzeszowskim ponad 1100. Resort chce oszczędzić 900 zł rocznie na każdym. Na co zostaną przeznaczone te pieniądze? – Na “szampony do mycia włosów”, bo po mydle dostają łupieżu, ciepłe kolacje i śniadania. Osadzeni mają dużo czasu i piszą pisma do rzecznika praw obywatelskich, jaka dzieje się im krzywda więc trzeba im wygodzić – mówią z goryczą funkcjonariusze.
– Oburzające jest to, że budżet na 2013 rok jest mniejszy o 15 proc. od tegorocznego. Teraz planuje się jeszcze jego uszczuplenie. Dokąd to ma prowadzić? – pyta Moskal.
I dodaje, że w większości krajów europejskich pracujący osadzeni w znacznej części pokrywają koszty swojego pobytu, my fundujemy im nie tylko zakwaterowanie, dbamy także o wygody i samopoczucie.
Niektóre wypowiedzi oburzonych pracowników więziennictwa które ukazały się na jednym z forów internetowych pracowników i funkcjonariuszy Służby Więziennej:
*Za zaoszczędzone grosze z naszych mundurków poprawić osadzonym warunki bytowe? Szlag człowieka trafia, gdzie są kamizelki nożo-, igło-, i kuloodporne, rękawice wysokiej klasy do przeszukiwań osobistych, strzelania z prawdziwego zdarzenia, szkolenia z samoobrony, wygodne i funkcjonalne umundurowanie, krew mnie zaraz zaleje….
*Miejsce gwałciciela, mordercy i innego przestępcy jest w więzieniu, a nie w Domu Wczasowym jak chce stworzyć za moje pieniądze i Całego Społeczeństwa Minister Sprawiedliwości. Jak chce to niech przeznacza na to swoją wysoką gażę. Nie jedna rodzina zastanawia się za co wyżywić dzieci i się utrzymać, a naszym podopiecznym brakuje tylko ptasiego mleczka! Zbliżają się święta może je dostaną!
*Odebrano już nam trzewiki – niezbędne do brodzenia w śniegach i pozostawiono tylko niskie czółenka – a szanowni PANOWIE OSADZENI mają prawo otrzymać trzewiczki. Funkcjonariuszom zabierają nauszniki, a SZANOWNYM PANOM OSADZONYM dają czapki zimowe. Funkcjonariuszom zabierają mundur letni – pozostawiając grubą „gabardynę”, a SZANOWNYM PANOM OSADZONYM niedługo będziemy montować klimatyzację w celach. O planach dotyczących obowiązkowego wprowadzenia do jadłospisu ciepłej kolacji lub śniadania aż nie chce się wspominać.
*Ja osobiście skończyłem z milczeniem. To co wyprawiają nasi wyżsi przełożeni już przekroczyło wszelkie granice przyzwoitości ludzkiej. Kontaktuję się w najbliższym czasie ze środkami masowego przekazu celem przekazania im jak to przestępcy mają się „źle” w swoich sanatoriach, które nie wiedzieć czemu jeszcze są nazywane więzieniami. Niech ludzie (społeczeństwo) dowie się co dzieje się za murami, niech w końcu spojrzy naszymi oczami na tą niesprawiedliwość jaka istnieje w stosunku przestępca-społeczeństwo.
Anna Moraniec



6 Responses to "Zabiorą funkcjonariuszom rękawice i czapki żeby kupić szampony dla osadzonych"