
DĘBICA. Wciąż nierozwiązana pozostaje sprawa podatku śmieciowego.
Dębica nie ma ustalonych stawek za wywóz śmieci jakie od stycznia będą musieli płacić mieszkańcy w ramach nowego tzw. podatku śmieciowego. Równocześnie mieszkańcy osiedli domów jednorodzinnych skarżą się, że nie mają co robić z popiołem powstałym z ogrzewania domów. Okazuje się, że w tym roku na osiedlach nie pojawiły się kontenery na popiół, jak było to w ubiegłych latach.
Na środowej sesji miała być głosowana uchwała, która miała określać stawki opłat za wywóz śmieci. Radni jednak zdecydowali o zdjęciu tego punktu z obrad. Zamieszanie z opłatami to wynik uchwały o tzw. podatku śmieciowym, która wejdzie w życie w styczniu. Na jej mocy śmieci mieszkańców staną się własnością gminy, czyli w tym przypadku miasta. Miasto ma więc zorganizować zbiórkę śmieci. Oczywiście nie zrobi tego za darmo i mieszkańcy mają być obciążeni kosztami, czyli tzw. podatkiem śmieciowym.
– Ustawa wchodzi w życie w styczniu, jest listopad, a wciąż nic w tej sprawie nie wiadomo – tak podczas ostatniej sesji Mariusz Szewczyk skarżył się na brak decyzji w sprawie wysokości opłat.
Oprócz problemów z opłatą śmieciową ratusz ma problem z zapewnieniem odbioru popiołu od mieszkańców domów jednorodzinnych. Firma Dezako, która na zlecenie miasta dotychczas zajmowała się odbiorem popiołu, zażądała znacznie większej ceny za swoje usługi. – Dezako nie jest winne, problem polega na odbiorze. Wysypisko Kozodrza nie chce przyjąć popiołu, traktuje je jako śmieci mieszane komunalne, a te są o wiele droższe – wyjaśnia Jerzy Gągała, zastępca burmistrza Dębicy.
Odbiór tony popiołu kosztował dotychczas 90 złotych, a śmieci komunalnych – 200 złotych.
***
Na ostatniej sesji Rady Miasta dużo mówiło się o śmieciowych problemach, ale żadnego z nich nie rozwiązano
Artur Getler



2 Responses to "Dębica utonie w popiele i śmieciach?"