
HACZÓW. Na 63-letnim Marianie M. ciąży zarzut zabójstwa.
Marian M., który 28 października ugodził śmiertelnie nożem 24-letniego Mateusza S., najbliższe 2 miesiące spędzi w areszcie, choć o jego uchylenie wnioskował obrońca oskarżonego. – Sąd uznał, że M. będąc na wolności może wpływać na świadków – mówi Zbigniew Pankowski, Prokurator Rejonowy w Brzozowie.
Przypomnijmy. Do dramatu doszło w niedzielę (28 października) w miejscowości Haczowa w powiecie brzozowskim. Po godz. 17 do samotnie mieszkającego Mariana M. przyszedł 24-letni Mateusz S. Mężczyzna miał próbować włamać się do domu rozbijając szybę w oknie. Wtedy M. ugodził go nożem w klatkę piersiową. Mężczyzna zmarł na miejscu. Policję o zajściu zawiadomiła sąsiadka sprawcy.
Rodzina zmarłego twierdzi, że nie można mówić o próbie włamania, gdyż M. nie tylko wiedział o wizycie Mateusza, a nawet się jej spodziewał.
Znane są już wstępne wyniki sekcji zwłok Mateusza S. Przyczyną jego śmierci było przebicie płuca i przedsionka serca. – Obecnie czekamy na wyniki krwi ofiary oraz opinię posekcyjną – mówi prokurator Pankowski. – Potrzebna jeszcze będzie analiza śladów na narzędziu (nożu) oraz na odzieży ofiary – dodaje. M. usłyszał już zarzut zabójstwa, za które grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Katarzyna Szczyrek


