
ULANÓW. W pół roku tak przebudowali stację uzdatniania, że teraz będzie tańsza w utrzymaniu i ma wieloletnią gwarancję.
Mieszkańcy gminy długo nie będą narzekać na jakość wody. Właśnie zakończyła się gruntowna modernizacja stacji uzdatniania w Bielińcu. Ze starej stacji zostały tylko mury, które wzmocniono i wypełniono nowoczesnymi filtrami oraz automatyką. I co najbardziej cieszy włodarzy gminy, stację udało się zmodernizować za cenę prawie połowę niższą, od zakładanej.
Stacja uzdatniania obok ujęcia wody w Bielińcu była jedną z pierwszych w naszym regionie. Gdy uzyskała pełnoletniość, trzeba było podjąć decyzję o jej modernizacji. Stare filtry działały bez zarzutów, ale w międzyczasie zmieniły się przepisy sanitarne. Zamiast dodawać filtrów, zdecydowano się na całkowitą modernizację.
Ogłaszając przetarg, ulanowski magistrat zakładał, że wodna nowoczesność będzie kosztowała 4 mln. zł. Do przetargu stanęły cztery firmy, a najniższą ofertę złożyła Instal Compact z Tarnowa Górnego pod Poznaniem, proponując przebudowę stacji za 2,4 mln. zł. Zważywszy, że 1,7 mln. zł stanowi unijną dotację, to najnowsza inwestycja w gminie prawie nie naruszyła jej budżetu. Za tę cenę stację wyposażono w nowoczesne i energooszczędne urządzenia. Działa w niej automatyczny, dwustopniowy system filtracji.
Stacja w Bielińcu ma wydajność 2,4 tys. m sześc. wody na dobę. To prawie pięć razy więcej, niż wynosi obecne zapotrzebowanie. Z gminnego wodociągu korzysta ponad 9 tys. osób. Woda jest nie tylko dobrej jakości, ale i tania. Za metr sześcienny odbiorcy indywidualni płacą tylko 2,8 zł. Gmina ma w planach budowę jeszcze czterech ujęć podobnych do tego w Bielińcu.
jam


