
RZESZÓW. – Ekspedientka podała surowe mięso, sięgnęła po papierowy ręcznik, którym przetarła rękawiczkę i sięgnęła po wędliny! – opowiada klientka jednego z rzeszowskich hipermarketów.
Niestety, mimo medialnej nagonki, w wielu sklepach nie są przestrzegane podstawowe zasady higieny, zwłaszcza, jeśli chodzi o sprzedaż mięsa. Problem jest o tyle poważny, że poprzez kontakt surowego mięsa z wędlinami, których przed spożyciem nie podajemy obróbce termicznej, można zarazić się np. salmonellą. Niestety kary dla sprzedawców są bardzo niskie i mieszczą się w granicach 50 – 500 zł.
– W poniedziałek byłam na zakupach w jednym z rzeszowskich hipermarketów (nazwa do wiadomości redakcji). Pierwsze kroki skierowałam na koniec sklepu, gdzie sprzedawane są mięsa – relacjonuje pani Bożena B. z Rzeszowa.
– Lada długa na pół sklepu. W niej i wędliny, i surowe mięso. Mimo że postawionych było parę wag, to klienci obsługiwani byli z jednej kolejki przez dwie kobiety. Kiedy nadeszła moja kolej, poprosiłam o filety. Ekspedientka poprosiła mnie na koniec lady, zapytała czy te mi odpowiadają i zapakowała – kontynuuje. – Przypomniałam sobie jeszcze o wędlinie, więc poprosiłam o nią. Ku mojemu zdziwieniu, kobieta zamiast zmienić rękawiczkę, wzięła zielony papierowy ręcznik i… wytarła nim ręce! Jeszcze zapytała, którą szynkę mi podać! – opowiada z oburzeniem. – Od razu podziękowałam!
Trzeba reagować
Historia naszej Czytelniczki nie jest żadnym wyjątkiem. Super Nowości już niejednokrotnie poruszały sprawę lekceważącego stosunku ekspedientów do sprawy. Niestety, wielu klientów w szale zakupów – zwłaszcza w okresie świątecznym – zapomina o zwracaniu uwagi na te ważne z punktu widzenia naszego życia i zdrowia rzeczy. A reagować trzeba.
– Konsument, widząc, że sprzedawca sięga tą samą rękawiczką po surowe mięso i wędliny, powinien poprosić go o zmianę rękawiczki – mówi Dorota Gibała z wojewódzkiego sanepidu. – Konsument jest ostatnią osobą, która ma możliwość kontroli sprzedawcy. Powinien też zgłosić się do inspektora sanitarnego odpowiedniego dla jego miejsca zamieszkania, a inspektor przeprowadzi kontrolę – wyjaśnia. Jak zauważa pani Gibała, wciąż wiele osób przymyka oczy i nie zgłasza nieprawidłowości w sanepidzie. – Wystarczy sygnał, żeby została przeprowadzona kontrola – dodaje.
***
Nie bójmy się zwracać uwagi sprzedawcom. W końcu zdrowie jest najważniejsze.
Ewelina Nawrot



12 Responses to "W sklepach surowe mięso i wędliny podają tą samą rękawiczką!"