
JAROSŁAW. Zastępca Dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Jarosławiu ma 30 lat. W mieście chodzą plotki, że “dostała się po znajomościach”.
– Jest bardzo młoda i nie spełnia żadnych wymogów – mówią o Zastępcy Dyrektora PUP Olimpii Lis mieszkańcy Jarosławia. – Mogę zapewnić, że wszystko jest zgodnie z prawem – odpowiada atakowana urzędniczka. Jak to się stało, że na tak ważnym stanowisku kierowniczym zatrudnienie znalazła zaledwie 30-letnia kobieta? Na prośbę mieszkańców miasta postanowiliśmy to sprawdzić.
– Konkurs na to stanowisko rozpisany został 7 marca br. – mówi dyrektor PUP w Jarosławiu Rafał Młynarski. Wśród wymagań jakie musieli spełniać kandydaci były m.in. co najmniej 10-letni staż pracy, w tym 5 lat pracy na stanowisku kierowniczym. – Zgłosił się jeden kandydat, który je spełniał, ale zrezygnował. Stwierdził po prostu, że nie będzie tu pracował – opowiada Młynarski. Kto i dlaczego zrezygnował z tak lukratywnej posady? – Tego panu na pewno nie powiem – uciął nasze dociekania dyrektor.
Ponownego konkursu nie rozpisano. Dlaczego? – Była mi potrzebna pomoc – tłumaczy. W ten sposób wymagania na stanowisko zastępcy dyrektora znacznie się obniżyły, bo zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 18 marca 2009 roku są to już tylko: wykształcenie wyższe oraz 5-letni staż pracy. Te spełniało już zdecydowanie więcej osób, a Młynarski w drodze przeniesienia z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie powołał na swojego zastępcę 30-letnią Olimpię Lis. Dlaczego akurat ona? Tego już nie udało się nam dowiedzieć, ale wiemy, że dyrektor jest z pracy swojego zastępcy zadowolony.
Sama zainteresowana podkreśla, że chociaż “cały czas się uczy”, to ma wystarczające na to stanowisko wykształcenie i doświadczenie zawodowe. – Ostatnie studia wyższe ukończyłam w 2006 roku, natomiast ostatnie studia podyplomowe w 2011 roku. Posiadam też 5-letnie doświadczenie zawodowe, a dodatkowo jest to doświadczenie w administracji publicznej – informuje nas Olimpia Lis. Chwali się też sukcesami swojego urzędu. – Mamy 2 razy większy budżet i zadowolonych ludzi. Łezka mi się w oku kręci jak przychodzą i dziękują za pomoc – mówi. Tymczasem stopa bezrobocia w pow. jarosławskim wynosi 18,5 proc. czyli jest około 5 proc. wyższa od średniej krajowej.
“Jarosław to małe środowisko. Są układy i układziki, których już nie sposób tolerować” – skarżą się nam mieszkańcy Jarosławia. – Nie mam zielonego pojęcia skąd ta zazdrość. Nasza praca sama się przecież broni – odpowiada dyrektor PUP. A skoro nie wiadomo o co chodzi, to może chodzi o pieniądze? Jak łatwo sprawdzić w internecie stanowisko zastępcy dyrektora w urzędach pracy jest dość dobrze opłacane (w niektórych nawet powyżej 10 tys. zł), a to często bywa powodem zazdrości w naszym społeczeństwie. – Finansowo nic nie zyskałam na przejściu – twierdzi jednak Olimpia Lis.
Osoby, które wiedzą na ten temat więcej niż my, prosimy o kontakt telefoniczny (nr. 17 747 08 47) bądź e-maillowy (arogowski2007@gmail.com).
Arkadiusz Rogowski



13 Responses to "Układy w urzędzie czy zwykła ludzka zazdrość?"